środa, 4 września 2013

Shoo be doo - Turkusowy zamsz

Chyba jeszcze NIGDY nie pisałam jak bardzo kocham turkusowy kolor? ;P

Oczywiście, że o tym wiecie, zwłaszcza jeśli śledzicie mojego bloga od początku. Ten post to potwierdzenie, że chyba mogę mieć mały problem z miłością do tego koloru ;)

W ostatnim czasie stałam się bardzo szczęśliwą posiadaczką dwóch par turkusowych butów. 


Pierwsze były wyprzedażowe szpilki z prawdziwego, delikatnego zamszu.


Mają bardzo zgrabne noski, takie jakie lubię, czyli delikatnie zaokrąglone.


Obcasy nie są przesadnie wysokie a poza tym bardzo stabilne i wygodne.


Zamsz, z którego są wykonane te szpilki, jest bardzo delikatny i miły w dotyku ;) W zależności od tego jak pada na nie światło, kolor lekko się zmienia - od głębokiego, intensywnego turkusu do delikatniejszego, bardziej "mlecznego".


Później zakochałam się w oryginalnych baletkach, których tkanina imituje zamsz, ale zupełnie mi to nie przeszkadza :)


Nie mogłam się oprzeć urodzie tych butków - idealny kolor, idealny fason i idealne akcenty dają im idealny styl, za którym szaleję!


Wstawki ze "skórki" w karmelowym kolorze plus złote ćwieki oraz zakończenia uroczych kokardek sprawiają, że baletki wyglądają niezwykle oryginalnie.


Niby są słodkie i dziewczęce, ale mają też trochę taki rockowy charakter, który mają też moje sandałki.



Obie pary noszę praktycznie do wszystkiego, bo ich kolory ładnie uzupełniają się z pozostałymi elementami mojej garderoby.

Szpilki ciekawie wyglądają do monochromatycznych zestawów, ale też do wzorzystych sukienek i spódnic. Natomiast baletki szczególnie lubię ubierać do  wąskich spodni w łąkowy wzór.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz