czwartek, 4 lipca 2013

Shoe be doo - Sandałki na słupku

Niektórych ekscytuje widok drogiego auta, a niektórych widok efektownych butów ;) Mnie w sumie ciężko się zdecydować, ale ostatecznie jednak buty wygrywają!

Na moim profilu na FB wrzuciłam zdjęcie, z pobytu w Sopocie, o którym był poprzedni post i dostałam wiele komplementów pod adresem... butów, które ewidentnie zdeklasowały auto :) 



Sandałki są łupem z poprzednich wyprzedaży i bardzo długo czekały na właściwą dla siebie porę roku.


Całe są z koralowo-czerwonego zamszu, który w połączeniu z dość masywną podeszwą i słupkowym obcasem przyciągają spojrzenia.


Buty są niewiarygodnie wygodne, stabilne i pozwają spokojnie delektować się imprezami (także takimi na stojąco).  Spore wycięcia nadają im jednak letniego, lekkiego klimatu.


W kostce zapinane są na drobną, złotą klamerkę.



Już widzieliście, że noszę je do sukienek - np. białej w granatowe groszki, białej w kwiaty, etnicznej, różowej, ale też małej czarnej z postu o Lanie.






Ciekawie wyglądałyby też do moich ukochanych jeansów boyfriend i beżowego trencza, gdy pogoda się psuje, ale wciąż jest lato. 

Ubrałabym je też do koronkowej spódnicy i koszuli lub eleganckich szortów i luźnego t-shirta. Będą także ciekawym dodatkiem do rozkloszowanej spódnicy i zwiewnego tanktopa.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz