sobota, 25 maja 2013

Autografy i makaroniki

Od dziecka jeżdżę do Warszawy na Targi Książki, więc i w tym roku nie mogło mnie tam zabraknąć. Oprócz ciekawych książek, ładnych stoisk można tam spotkać interesujących ludzi - m.in. autorów, celebrytów.


Chciałam jednak pochwalić się autografami, które w sobotę zdobyłam od dwóch dość istotnych, ale zupełnie różnych osobistości ze świata mody i stylizacji - Monikę Jaruzelską oraz Maję Sablewską. Oczywiście najpierw musiałam odstać swoje w kolejce ;)



Później spróbować załapać się na fotę z Moniką ;)  


Mam książkę...




...mam i autograf!


Pora na Maję.


Najpierw poprosiłam o autograf, a później chwilę sobie pogadałyśmy.


Powiedziałam jej m.in. o moim blogu. Pogratulowała mi i wymieniłyśmy parę zdań o podejściu do życia, że trzeba być odważnym i radosnym :)  


No i fota na pamiątkę. 


Na targach kupiłam książkę Mai, bo wcześniej jej nie widziałam i nawet nie wiedziałam, że coś wydała. Chciałam zobaczyć co pisze i mieć miejsce na autograf ;)



Pierwszy raz targi odbyły się nie jak do tej pory w Pałacu Kultury i Nauki lecz na Stadionie Narodowym, co również było warte zobaczenia. Miałam przynajmniej okazję po raz pierwszy od czasu powstania zwiedzić stadion. 



Widziałam też m.in. Grycankę, Grażynę Szapołowską i Ewę Chodakowską, które podpisywały swoje książki. 



Natomiast w windzie spotkałam się z Mają Ostaszewską, która ścięła włosy i Bartoszem Węglarczykiem. Znanych osób było jeszcze więcej.

Targi trwały od środy do niedzieli, ale ja byłam tylko 1 dzień. Myślę, że wystarczy. 


W niedzielę, pogoda była jeszcze lepsza więc cały dzień spędziłam na powietrzu przechadzając się Nowym Światem, Krakowskim Przedmieściem oraz siadając w knajpkach to tu, to tam. Uwielbiam takie błogie chwile. 


Z Warszawy wracałam dopiero we wtorek i przywiozłam do domu makaroniki! Były prześliczne, więc musiałam je uwiecznić, przed zjedzeniem :)


Miałam problem, żeby się zdecydować, ale ostatecznie wybrałam 6 różnych smaków.






Tym słodkim, kolorowym, pięknym akcentem kończę. 

A właściwie przypomnę jeszcze (choć na pewno pamietacie), że jutro jest Dzień Matki. Warto dać mamie soczystego buziaka, kwiatki albo właśnie coś słodkiego np. takie śliczne makaroniki lub pralinki. Czasami wystarczy jednak "Kocham Cię, Mamo" lub pomoc w domowych obowiązkach i umilenie jej tego dnia np. zrobienie śniadania do łóźka, ugotowanie obiadu lub wspólne oglądanie filmu z maseczkami na twarzach i świeżym pedicure ;)


3 komentarze:

  1. jaka piękna różowa sukienka! widzę troszkę "gwiazd" zobaczyłaś :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna sukieneczka zdradź gdzie ją zakupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi Ci o tę różową to MOHITO :)

      Usuń