poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Shoo be doo - Rainbow snakeskin

Well, Hello! Witaj WIOSNO!

Im dłużej dałaś na siebie czekać, tym bardziej Cię doceniam! :)

Doceniam też to, że mogę wreszcie nosić wszystkie te rzeczy, które czekały na ciepłą, słoneczną pogodę.

Te baletki kupiłam już w... styczniu? Może w lutym. Nie pamiętam.

Zachwyciły mnie kolorami i tym, że są z "wężowej skórki". 


Łączą kilka kolorów - m.in. czarny, beżowy, fiołkowy, ale dominuje liliowy róż. Może to bez znaczenia, ale wg mnie limonkowe wykończenie wewnątrz buta pięknie się komponuje i podpowiada, że baletki będą także pasować do tego właśnie koloru.


Myślę, że mimo tęczowych barw można je ubrać do pracy - zwłaszcza, gdy ma się w czasie dnia dużo biegania i załatwiania spraw. Oczywiście nadają się na mniej oficjalne okazja np. shopping i szybkie spotkanie na mieście.

Pasują do neutralnej, beżowej i czarnej torebki. Dla odważniejszych - można je zestawić też ze złotą lub liliową, ale takimi akurat nie dysponuję ;)  


Będę je nosić wyłącznie na gołe stopy (ewentualnie do stopek) i do niebieskich, lekko wytartych jeansów BOYFRIEND lub jasnych, szarych rurek oraz białego t-shirta (koniecznie z zawiniętymi rękawkami).

Zgodnie z tym co pisałam wyżej - możliwe, że uzupełnią też zestaw z limonkową spódniczką i beżowym topem ze skórzanym, czarnym, ażurowym kołnierzykiem lub do chabrowej, ołówkowej sukienki, czyli do moich ostatnich łupów

One są tak cudowne, że wystarczy nawet ubrać czarne, skórzane legginsy lub rurki plus czarny dłuższy top z rękawami 3/4 i też będzie pięknie :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz