niedziela, 21 kwietnia 2013

Euphoria z powodu wiosny

Cudownie, że wreszcie ją mamy! Nadejście wiosny po tak długim czasie oczekiwania przyjmuję z prawdziwą euforią!

Postanowiłam więc uhonorować ten stan nowym, odpowiednim do pory zapachem, którego klasyczną wersję kocham od momentu jej powstania, czyli od paru dobrych lat.


Letnia, ale jak dla mnie wiosenna wersja zapachu Euphoria wzbogacona została o elementy orzeźwiające. 

Zapach jest czysty, nowoczesny, promienny i to się czuje :)

Inspiracją dla Euphoria Blossom była ekskluzywna aura kwiatu w pełni kwitnienia. Tak jak kwiat rozchyla powoli swe płatki, tak Euphoria Blossom stopniowo roztacza swój cudownie świeży, kwiatowy zapach. Perfumy, które oczarowują zmysły - są według opisu ekspertów rześkie i świeże jak poranna rosa.


Jak dla mnie jest to po prostu fajny miks między zmysłowym, świeżym zapachem, co w sumie trudno uzyskać. Często zapachy, które mają być sexy są za ciężkie, a te kwiatowe za słodkie. Ten jest idealny dla mnie - zwłaszcza na swobodne okazje i zwykłe, wiosenne oraz letnie dni...

Wydaje mi się dość trwały, ale to tylko eau de toilette, więc z pewnością utrzymuje się krócej niż klasyczna Euphoria, czyli eau de parfum. Nie przeszkadza mi to jednak, bo i tak dość długo go czuję, bo mój nos jeszcze się nie zdążył przyzwyczaić.

Lubię nowe zapachy na start ciepłych dni. W zeszłym roku była to zielona Chloé, którą nadal mam i nadal będę używać, ale jest mniej zmysłowa niż Euphoria Blossom  :)


Dla bardziej dociekliwych parę szczegółów o nutach zapachowych: 

nuta głowy: granatowe jabłko, tomel, zielone nuty, pomarańcza, kumkwat 
nuta serca: kwiat lotosu, czarna orchidea, różowa peonia
nuta bazy: bursztyn, ambra, czarny fiołek, akord kremowy, drzewo mahoniowe, piżmo

A jak dla Was pachnie wiosna? :)

2 komentarze: