poniedziałek, 11 marca 2013

Rollin' in the deep... depth

Oto jak Mika oswaja ciemne usta :)

Oficjalnie trwa jeszcze zima, a za oknem pada śnieg, ale to już chyba ostatni raz (mam nadzieję), więc to idealny czas, aby na koniec zrobić makijaż dość mroczny i zdecydowanie nie wiosenny.



To taki trochę dojrzały a trochę grunge goth makeup. Od czasu do czasu lubię taki look w mojej interpretacji.


Oczy potraktowałam bardzo oszczędnie.


Na górną powiekę nałożyłam kremowy cień/rozświetlacz TOPSHOP, a w załamaniu powieki odrobinę różu/bronzera CLINIQUE


Podkręciłam rzęsy zalotką i wytuszowałam je czarną maskarą Benefit, której używam codziennie od Świąt Bożego Narodzenia.


Brwi standardowo ogarnęłam cieniami INGLOT i ściętym pędzelkiem SEPHORA. Pod łukiem nałożyłam trochę rozświetlającego, perłowego cienia.


Policzki wymodelowałam wspomnianym już wcześniej produktem CLINIQUE.



Usta są tu główną atrakcją i najpierw wtarłam w nie trochę masełka NIVEA, a następnie nałożyłam niewielką ilość pomadki DEPTH TOPSHOP.


Makijaż może wygląda na dość pracochłonny a w sumie jest bardzo prosty i szybki do zrobienia. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz