wtorek, 5 lutego 2013

Ochrona przed ciepłem

Po tygodniowej przerwie znów mamy zimę :( 

Pada śnieg a temperatura oscyluje wokół 0°C. Skóra i włosy cierpią razem ze mną. Trzeba je więc chronić - nie tylko przed zimnem (tu proponuję olejek arganowy), ale też przed ciepłem... tym z suszarki, prostownicy, termoloków, którymi katujemy i tak osłabione już włosy.

Proponuję produkt, który sama przetestowałam najpierw w miniopakowaniu zakupionym dawno temu w Londynie (syoss w Polsce to to samo co TRESemmé w innych krajach), następnie powtórzyłam w wersji pełnowymiarowej, czyli Syoss Heat Protect Styling-Spray

Jest to spray chroniący włosy przed wysoką temperaturą (do 200°C), czyli kosmetyk idealny do tworzenia fryzur przy użyciu lokówki czy prostownicy, ale osobiście używam go nawet, gdy tylko suszę włosy suszarką.



Już od bardzo dawna nie używam prostownicy - chyba, że chcę sobie wyczarować loki, więc eliminuję jeden, negatywny czynnik i jestem z tego dumna! :)

Jeśli możecie, starajcie się unikać traktowania włosów wysoką temperaturą. Najlepsze dla włosów jest suszenie ich w sposób naturalny, ale wiadomo, że nie jest to zawsze wykonalne, ale jak już nie można inaczej, to warto pomyśleć o produkcie takim jak Syoss Heat Protect Styling-Spray.

Ciekawa jestem jakich Wy używacie produktów do ochrony włosów? Może znacie coś lepszego niż ten spray?

4 komentarze:

  1. a jak wypada na tle innych produktów tego typu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wiem, bo nie do końcamam porównenie i dlatego zapytałam na koniec, czy ktoś zna coś lepszego? :) Może ktoś da nam znać? :)

      Usuń
  2. ja używam prostownicy jak i suszarki z jonizacją w nadziei, że nic mi złego z włosami nie zrobi:) choć i tak rzadko się nimi bawię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja co prawda nie mam niczego z jonizacją, ale unikam "sztucznego" ciepła i raczej pozwalam włosom samym wyschnąć.

      Btw. Super zdjęcie profilowe! :)

      Usuń