sobota, 5 stycznia 2013

Shoo be doo - Metalic ballet flats


Zaczęły się wyprzedaże, więc Mika ruszyła na łowy!

Zauważyłam, że w czasie zimowych przecen w sklepach wyszukuję rzeczy, które będą się nadawać na nowy sezon. Tak przy okazji, nie zauważyłam żeby ta zasada obowiązywała mnie pod koniec lata...

Tak czy inaczej, kupiłam baletki (wiecie już pewnie,  że mam do nich słabość), do których wzdychałam od momentu, gdy pierwszy raz pojawiły się w sklepie, w regularnej cenie. Była ona dość wysoka jak na baletki, ale ich niezaprzeczalne piękno nie pozwalało mi przestać sądzić, że szybko znikną kusząc majętne klientki. 




Wielkie było moje zdziwienie, gdy chodząc do sklepu na początku wyprzedaży okazało się, że butki zostały sporo przecenione i uwaga... są dostępne w moim rozmiarze! 


Od razu chwyciłam parę i wraz z ciepłym swetrem w podobnej tonacji oraz panterkowym paskiem podążyłam najpierw do przymierzalni a później do kasy :) 



Podoba mi się to, gdy do butów dołączany jest miękki woreczek, który nie tylko je chroni, ale także przydaje się do przechowywania obuwia podczas podróżowania.

A wracając do tematu... baletki są skórzane i mają małą, delikatną kokardkę na nosku. 




Ciekawym elementem jest złote wykończenie na obcasie, które cieszy takich "detalomaniaków" jak ja :) 


Ich kolor ciężko określić, bo oscyluje między jasnym, wręcz srebrzystym a różowym złotem. Bez wątpienia można jednak stwierdzić, że są metaliczne. Wiem, że metaliczny połysk będzie mocnym trendem w nadchodzącym sezonie (podpatrzone u Burberry), więc te baletki są idealne! 

Cieszę się, z tak owocnej inauguracji sezonu wyprzedażowego i z tego, że wszystkie 3 upolowane wówczas rzeczy pasują do siebie.

Teraz będą wyglądać dobrze z grubymi rajstopami w kolorze pudrowego różu lub szarym. Do tego albo zwiewna sukienka albo koronkowa, kremowa spódnica, którą nosiłam latem i angorkowy sweter. Wiosną na bose stopy i np. do jeansów, białej koszuli i trencza.

Już nie mogę się doczekać, gdy będę mogła ubrać ten bardziej zimowy zestaw np. w piątek do pracy a może zrobię to dzisiaj, skoro jest w miarę ciepło i nie pada? :)


Miłego weekendu!

3 komentarze:

  1. Fajne te balerinki, mogłabym założyć takie na studniówkę, bo mam złotawe wstawki w sukience.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na studniówkę, to nie lepiej założyć szpilki? :) No chyba, że już po północy, gdy stópki zaczną boleć od tańców...

      Powodzenia na maturze! :)

      Usuń
  2. Jakby były w innym kolorze to chętnie przygarnęłabym je pod swój dach :P
    Pozdrawiam i zapraszam na rozdanie :*

    OdpowiedzUsuń