niedziela, 23 grudnia 2012

Świąteczne pakowanie prezentów

Jak się macie na kilka dni przed Gwiazdką? 

Zaczynacie porządki,  stroicie choinki, czy  robicie już tylko zakupy spożywcze? A może  biegacie jeszcze nerwowo po sklepach w poszukiwaniu prezentów lub już je pakujecie? :) 

Ja na szczęście mam kilka z tych obowiązków z głowy - komplet i to już opakowanych prezentów jest, porządki zrobione, zakupami i gotowaniem zajęła się mama z babcią, którym pomogę później, gdy będę na miejscu. Natomiast dzisiaj się pakuję i ruszam w drogę do domu, żeby dołączyć do rodziców. 

Po drodze będę sobie słuchać świątecznych piosenek z mojego autorskiego miksu - w tym jednej z moich ulubionych "Driving Home For Christmas" -  Chris Rea. 



Pod moją choinką w tym roku uzbierało się sporo prezentów, a to wszystko dlatego, że przez brak czasu zbierałam je już od początku listopada... :) 

Wciąż miałam wrażenie, że nie mam jeszcze tego najważniejszego, więc zbiór automatycznie się powiększał. 

Poza tym, praktycznie każdy drobiazg pakowałam oddzielnie - stąd efekt obfitości, który bardzo zdobi przestrzeń pod drzewkiem (w tym roku jodłą).


Podstawą i początkiem mojego pakowania jest zgromadzenie dużej ilości ciekawych ozdób i dodatków - w tym przypadku świątecznych, które nadadzą charakteru kompozycjom. 


Kupiłam "czteropak" dzianinowych serduszek z kraciastą tasiemką, który przez swoją neutralność pasuje do rożnych papierów i wstążek, aczkolwiek w święta nie może zabraknąć czerwieni! :) 


Stąd też filcowa, śnieżynkowa tasiemka, która może być użyta jak wstążka albo tylko jako ozdobne "wąsy" przy prawdziwej wstążce. 


Dla mnie ważne są klamerki, które pozwalają doczepić liściki z życzeniami - zazwyczaj kupuję małe kopertki, na których piszę dla kogo jest prezent. Klamerka może też spełniać funkcję spinacza, gdy np. trzeba okrasić skromną kokardkę lub poskromić niesforną. 


Ostatnio upodobałam sobie też naklejki. Są świetne, gdy dajemy prezent z oryginalną metką (warto jej nie odrywać - w przypadku ew. zwrotu/wymiany i jako dowód, że ofiarujemy nową, nieużywaną rzecz) - zamalowywanie lub odrywanie ceny często kończy się nieestetycznie.

Poza tym, naklejka ładnie wygląda też na kopertach lub jednolitym papierze. 


Wiele z nich może też służyć do opisania/oznaczenia prezentu, bo w ich gąszczu łatwo o pomyłkę zwłaszcza, gdy nie dysponujemy wieloma wzorami papierów. 


Oprócz naklejek zainwestowałam też w drewniane śnieżynki, które spełniają tę samą funkcję, ale przy okazji można je sobie później zawiesić na choince :)


Tak wyglądała moja choinka jeszcze przed zmianą wstążki na czubku i gdy nie wszytkie prezenty były jeszcze gotowe.


W ramach świątecznych dekoracji bardzo lubię połączenie kremu, turkusu i czerwieni o odpowiednim nasyceniu, ale niestety nie udało mi się zobyć odpowiedniego papieru, a jedynie jedną torebkę (zupełnie z tyłu po lewej).  

Stawiam na papier dobrej jakości, który jest solidny, tzn. nie rozerwie się lub nie przetrze się na rogach. 

Ponadto, raczej unikam torebek. Stosuję je tylko jako wyjście awaryjne, gdy kreatyność przy pakowaniu nietypowych kształtów mnie zawodzi. Dobrym rozwiązaniem dla takich prezentów są też pudełka (ja wykorzystałam w tym roku kilka pudełek GlossyBox), które jest bardzo prosto owinąć w papier. 


Dominował więc kolor écru, złoto, czerwień oraz elementy zieleni. Póżniej dokupiłam też granatowy papier w srebrne gwiazdki i dwustronny biały w błękitne śnieżynki, który po drugiej stronie ma rysunki miśka z bałwankiem (prezenty zapakowane w oba te papiery widać na ostatnim zdjęciu - są na skrajach obu stron całej sterty).


Poniżej widać jak prezentuje się filcowa tasiemka zawiązana tak jak wstążka. Jasny papier ładnie wydobywa wzór, a złote brokatowe gwiazdki świetnie uzupełniają się z tymi czerwonymi. 


Właściwie to każdy prezent wygląda inaczej - mimo tego, że powtarza się papier, ale właśnie przez różne dodatki, sposób zawiązania i rodzaj wstążki powstają te różnice. Całość jednak jest spójna i wygląda według mnie bardzo harmonijnie - wolę to niż totalny misz-masz. 


Na zakończenie dodam jeszcze, że wystrzegam się takich standardowych, metalizowanych wstążek w motku, które są sztywne i wyglądają niezbyt efektownie. Stawiam na te materiałowe, które można kupić w każdej pasmanterii. 


Wszystkim czytelnikom i bloggerom życzę Wesołych Świąt!

Pewnie następny post to będzie prezentacja moich prezentów od Świetego Mikołaja, więc zapraszam wszystkich ciekawskich ;)


6 komentarzy:

  1. śliczne te ozdóbki do prezentów - najbardziej urzekły mnie klamerki, chętnie bym takie przygarnęła i przypięła do doniczek:))


    Wesołych Świąt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł: klamerki+doniczki, dziękuję za inspirację :)

      Usuń
  2. jakie śliczne dekoracje :)

    wzajemnie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniale zapakowane! Masz ogromny talent :)
    U mnie też już w zasadzie wszystko zrobione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to bardzo miły komplement z tym talentem :)
      Wesołych!

      Usuń