poniedziałek, 3 grudnia 2012

Być jak Carine Roitfeld

Są dziewczyny, które pragną wyglądać jak Marilyn Monroe lub inne ikony piękna. Ja natomiast lubię czerpać inspiracje z może trochę mniej popularnych, ale wciąż cennych w świecie fashion źródeł. Takim wzorem jest np. Carine Roitfeld - przez lata redaktor naczelna francuskiego Vogue.

Wczoraj pisałam o limitowanej kolekcji MAC dedykowanej jej osobie, a teraz postanowiłam oddtworzyć jej makijaż, ale na swój sposób :) 




Oczywiście jestem świadoma, że wyglądam zupełnie inaczej niż Carine :) Mam przecież inny kształt twarzy, nosa, osadzenie oczu, brwi a nawet linię tj. porost włosów. 


Nie zmienia to jednak faktu, że można sobie czasami pofantazjować i pobawić makijażem ;) 

Oczy pomalowałam w sumie w bardzo prosty sposób, czyli na całą powiekę nałożyłam paint pot MAC w kolorze  GROUNDWORKzałamanie powieki podkreśliłam bronzerem MAC, a wokół oczy zrobiłam kreskę czarną kredką Estée Lauder, którą następnie roztarłam.




Twarz dość mocno wymodelowałam matowym bronzerem MAC, bo Carine ma szczupłą buzię. Na policzki nie nakładałam różu, a jedynie odrobinę rozświetlacza.


I teraz najważniejsze! Usta. Pomalowałam je pomadką MAC sygnowaną przez Carine. Niestety mam ostatnio spory problem z suchością ust (i nie pomaga mi nic z tych rzeczy, które zawsze działały), więc pomadka nie prezentuje się tak pięknie jak powinna.


W tym makijażu ważne są też brwi. Carine ma bardzo dorodne, gęste brwi. Moje nie są tak okazałe (ale nie narzekam), więc musiałam je troszkę "podrasować" wykorzystując do tego paletkę cieni INGLOT i wosk, który pomaga uzyskać bardzo naturalny efekt.


`

Rzęsy podkręciłam zalotką i pomalowałam czarnym tuszem Lancome, ale właściwie przydałoby się kilka warstw więcej ;)



Podoba mi się ten makijaż i myślę, że będę go powtarzać - zwłaszcza, że jest bardzo prosty = szybki do wykonania i wymaga użycia tylko kilku produktów!


Ciekawa jestem kto dla Was jest makijażową inspiracją?

2 komentarze:

  1. piękny makijaż!! może i prosty ale sama chciałabym tak umieć rozetrzeć kreskę żeby oko tak pięknie się prezentowalo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooooooo, jak miło, bardzo dziękuję! A z tym rozcieraniem to tylko kwestia cierpliwości, praktyki i... dobrych pędzelków ;)

      Usuń