wtorek, 11 września 2012

Tangle Teezer, czyli rozplątywacz włosów

Wielokrotnie żaliłam się na to, że moje włosy bardzo się plączą i mimo wielu zabiegów redukujących to zjawisko, nadal borykam się z tym problemem. Nasila się on na jesień i zimę, gdy nosi się szale, kominy lub golfy, które "kołtunią" szczególnie włosy na wysokości karku.


Ja swoje zapuszczam, więc muszę bardzo o nie dbać i delikatnie się z nimi obchodzić. Nie wchodzą więc w grę długie i intensywne walki z grzebieniem - choć te z rzadkimi zębami są do tego celu nienajgorsze. 



Będąc na szybkim i krótkim wypadzie w Niemczech, musiałam oczywiście w locie odwiedzić jedną z tamtejszych, sieciowych drogerii. Tak się stało, że wpadłam na Tangle Teezer, o którym słyszałam już bardzo dużo dobrego od Brytyjek i Amerykanek. Sądziłam jednak, że uda mi się tę szczotkę upolować dopiero podczas jesiennej eskapady do Londynu. Na szczęście mam ją wcześniej!


Wybrałam tę pełnowymiarową i perłową w kolorze, który określam jako "Baby Blue". Były też mniejsze - wersja dla podróżnych i w różnych kolorach.


Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wcale nie ma się czym zachwycać, ale przecież ta szczotka nie służy do oglądania, tylko czesanie nią włosów! ;) A to robi wyśmienicie!


Dzięki bardzo elastycznym ząbkom o dwóch rodzajach długości, delikatnie i bez wysiłku pozbywa się ona splątanych włosów. Tangle Teezer eliminuje sploty i węzły, minimalizując łamanie, rozdwajanie i uszkodzenia podczas szczotkowania. 

Jest to idealne rozwiązanie dla każdego rodzaju włosów. Zalecana jest zwłaszcza dla zniszczonych, farbowanych, przedłużanych lub plączących się włosów. Jest też idealna dla dzieci, które nie lubią uczucia "ciągnięcia" podczas rozczesywania.




Za pomocą Tangle Teezer można też wykonywać delikatny masaż skóry głowy co z pewnością jest przyjemne i stymulujące dla mieszków włosowych.  

Bardzo się cieszę, że ją mam, bo super się spisuje. Naprawdę polecam :)

3 komentarze:

  1. Zazwyczaj włosów nie czeszę, są falowane i kręcone a każda szczotka wywołuje efekt siana na głowie! może tangle teezer by mi pomógł?

    PS. szukałam w internecie zdjęć różu z MAC well dressed a trafiłam do Ciebie :) masz ciekawy blog i z chęcią będę zaglądać częściej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem jak to jest z kręconymi włosami, więc niestety ciężko mi coś doradzić... aczklowiek efekt siana na głowie jest możliwy, bo ta szczotka bardzo dobrze rozczesuje, natomiast loki najładniej wyglądają w "grupie" ;)

    PS. ladysummer86 - cieszę się, że blog się podoba - takie opinie motywują do pracy :)

    OdpowiedzUsuń