sobota, 15 września 2012

My everyday make-up

Postanowiłam pokazać jak najczęściej się maluję. Bardzo lubię ten minimalizm, bo wydaje mi się, że ma właściwości odmładzające :) Zarazem jest to bardzo szybki do wykonania makijaż, więc idealny dla mnie i większości zapracowanych kobiet!


Na górne powieki nałożyłam Paint Pot w kolorze GROUNDWORK, który jest moją ulubioną, kremową bazą.

W załamaniu powieki umieściłam cień z mojej codziennej palety INGLOT w ciepłym odcieniu beżu (drugi od prawej). Wewnętrzne kąciki rozświetliłam kremowym, perłowym cieniem (pierwsze od prawej), a pod dolną linią rzęs nałożyłam matowy cień w delikatnym kremowo-brzoskwiniowym kolorze .


Wzdłóż górnej linii rzęs zrobiłam kreskę brązową, miękką kredką SEPHORA, którą następnie roztarłam, aby nadać spojrzeniu wyrazu :)


Rzęsy górne pomalowałam maskarą LANCOME, a dolne - mini maskarą CLINIQUE, tak aby być pewną, że w czasie dnia nic mi się nie "rozpłynie".


Brwi tradycyjnie uporządkowałam za pomocą cini z mojego zestawu INGLOT.


Kości policzkowe i skornie musnęłam matowym bronzerem LAGUNA, nastomiast szczyty policzków - różem MAC w kolorze PINK SWOON.




Na usta nałożyłam kolejny, ulubiony produkt - LIP BUTTER firmy REVLON w kolorze Crème Brulee.


Ten makijaż nadaje się niezależnie od pory roku, ale latem chętnie zamieniałam GROUNDWORK na RUBINESQUE, PINK SWOON na DOLLY MIX, a na ustach czasami zamianst masełka REVLON nosiłam pomadkę MAC w kolorze IMPASSIONED.

2 komentarze:

  1. Taki no-make-up make-up ;p Maluję się dosyć podobnie, tylko trochę ciemniej i z eyelinerem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. AsKier, wbrew pozorom trzeba się trochę napracować, prawda? :) Ja fazę z eyelinerem przerabiałam intensywnie w kilka lat temu, więc chwilowo odpoczywam i używam raczej na wyjścia :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń