niedziela, 24 czerwca 2012

MAC ATTACK!

Długi weekend czerwcowy (który mam wrażenie, że był całe wieki temu) spędziłam mniej egzotycznie niż sądziłam, ale równie ciekawie. Dla odmiany miałam okazję poznać trochę polskiej historii i zabytków.


Wyjazd do Wrocławia i zamku w Książu, choć krótki i przy kiepskiej pogodzie, uważam za bardzo udany. 

 


  
Pobyt we Wrocławiu to dla mnie obowiązkowa wizyta w saloniku MAC, co od razu dobrze mnie nastroiło na resztę podróży :) To chyba jedyny moment na ustępstwo w kontekście mojego kosmetykowego detoksu. Na kosmetyki MAC zawsze znajdą się fundusze i walka ze sobą nie ma najmniejszego sensu.


Dumnie więc stałam się posiadaczką trzech produktów: pomadki, błyszczyka i bazy do powiek.


MAC - AMPLIFIED CREME LIPSTICK - Impassioned
MAC - CREMESHEEN GLASS - Boy Bait
MAC - PAINT POT - Groundwork

Paint pot w tym kolorze jest dla mnie kosmetykiem do codziennego użytku, bo stanowi idealną bazę pod cienie w neutralnych barwach, które ostatnio preferuję a często nawet całkowicie je zastępuje. 

Podobnie jest z błyszczykiem - pasuje do każdego makijażu i pięknie pachnie!

Natomiast pomadka to już coś bardzo szczególnego. Niestety powyższe zdjęcie (i chyba żadne) nie oddaje oryginalności jej barwy. To połączenie intensywnego różu z kolorem arbuza i odrobiną koralu. Noszenie jej latem do oczu pomalowanych jedynie za pomocą paint pot i bronzera na policzkach to będzie czysta przyjemność :)

Już niebawem powinny pojawić się jakieś zdjęcia z wykorzystaniem tych produktów.

5 komentarzy:

  1. takie kolory szminek sa idealne!
    zwłaszcza, kiedy skóra nabiera już tego złotawego odcienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pomadka jest przepiękna :) cudowny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja we Wrocławiu tylko krasnali szukałam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. posiadam ten odcien szminki iii rowniez uwielbiam ja niestety jestem uzalezniona od Maca i nie umiem sie oprzec zeby raz w miesiacu conajmniej nie odwiedzic stoiska:( powoli niesttey mi sie chciej lista z maca konczy;p

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem bardzo ciekawa ich recenzji! :)

    OdpowiedzUsuń