piątek, 8 czerwca 2012

INGLOT na Dzień Dziecka

Moja mama na Dzień Matki nie dostała ani Lilou, ani książeczki z kuponami, lecz zestaw 6 prześlicznych cieni INGLOT, bo wiedziałam, że akurat tego potrzebowała.

Sama skomponowałam jej paletkę - lubi neutralne w kolorze i raczej matowe cienie. Wybrałam więc 3 maty i 3 z delikatnymi drobinkami. Wysłałam jej to pocztą razem z piękną kartką i życzeniami. Niespodzianka się udała i bardzo uszczęśliwiła moją mamę.


Gdy się niedawno spotkałyśmy, miałyśmy okazję pogadać trochę o kosmetykach, a ja ponarzekałam jej na mój kłopot z cieniami INGLOT, które uwielbiam i używam codziennie. Chodzi głównie o to, że przechowuję je w dużych, ciężkich paletach Freedom System, z którymi bardzo niewygodnie się podróżuje. Natomiast każdorazowe przekładanie wybranych cieni do paletek trio jest uciążliwe - zwłaszcza, że 3 kolory to dla mnie trochę mało ;)

Mama wysłuchała mnie i tak się jakoś stało, że trafiłyśmy do salonu INGLOT, gdzie dostałam pozwolenie (mimo mojego detoxu) na wybór paletki z 5 cieniami. Jak zwykle miałam ogromne problemy decyzyjne, ale w końcu się udało.



Od lewej:
INGLOT - PEARL - 395
INGLOT - MATTE - 328
INGLOT - AMC SHINE - 142
INGLOT - MATTE - 337
INGLOT - DOUBLE SP. - 465

Chciałam koniecznie mieć w tej palecie INGLOT - AMC SHINE - 101, ale w tym rozmiarze został wycofany :( Więc pozostało dokupienie go oddzielnie.





Mama tego dnia naprawdę zaszalała z dobrocią, bo gdy zauważyła, że zaintrygował mnie holograficzny błyszczyk od razu dodała go do zakupów.





INGLOT - AMC LIP GLOSS - 546

Jego kolor jest niesamowity - opalizuje na złoto, różowo, morelowo, turkusowo i fiołkowo. Na ustach wygląda transparentnie, bardzo delikatnie i podkreśla naturalny ich pigment, tak więc na moich wygląda malinowo. 



Z takim zestawem cieni na pewno łatwiej się podróżuje, bo w jednym miejscu mam wszystko czego potrzebuję do codziennego makijażu. Dodatkowym bonusem je ten błyszczący, miętowy cień, którego główne zastosowanie na lato widzę poprzez rozświetleniem nim wewnętrznego kącika oczu. 



Intryguje mnie połączenie tego turkusowego cienia i holograficznego błyszczyka. Możliwe, że pojawi się na blogu jakaś fotorelacja po ich wykorzystaniu :)


4 komentarze: