niedziela, 6 maja 2012

Majowy weekend

Bardzo się cieszę, że w mój majowy weekend sprawdziły się prognozy pogody i mogłam się poczuć jakby było lato. Było bardzo słonecznie, gorąco i beztrosko - prawie jak w wakacje.

Na wyjazd pomalowałam paznokcie moim najnowszym lakierem OPI o dość skomplikowanej nazwie - Gargantuan Green Grape. Jest to przepiękny, bardzo świeży, zielony kolor. Łączy trochę miętę z soczytą, trawiastą zielenią.  






W podróż idealnie nadają się małe opakowania kosmetyków, więc uzupełniłam swoje zbiory o nowy balsam do dłoni AVOJUICE. Jego jakość jest już przeze mnie sprawdzona - świetnie nawilża i pielęgnuje skórę przy okazji cudownie pachnąc. Wahałam się między mango a brzoskwinią, ale ostatecznie jestem zadowolona z wyboru, chociaż mango też uwielbiam. Zapach brzoskwiniowego balsamu jest niesamowicie apetyczny i przywodzi na myśl lato, co wywołuje we mnie radość. :)



Podsumowując, w ten majowy weekend i w moje urodziny czułam lato na własnych rękach :)

A dla wszystkich ciekawych, mój make-up (gdy się nie marszczyłam od słońca) po całym dniu zwiedzania w upale, wyglądał mniej więcej tak i był zbliżony do tego inspirowanego Burberry:


A Wam jak minął ten wyjątkowo długi weekend majowy? Mam nadzieję, że był równie ciepły, słoneczny i przyjemny jak mój. Teraz czekam na kolejne wolne dni!

3 komentarze:

  1. wszystko mi się podoba i chcę taką bluzkę!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. beztrosko :) sliczna bluzka ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki dziewczyny!
    ZARA - TRF, polecam :) Przez to, że jest transparentna zakładając topy w różnych kolorach uzyskuje się ciekawe wariacje na jej temat ;)

    OdpowiedzUsuń