środa, 16 maja 2012

Lilou, I care about you!

Moja miłość do Lilou nie słabnie, a co za tym idzie troszczę się i opiekuję się moją kolekcją. Ponieważ kobieta zmienną jest i lubi mieć ciągle coś nowego, postanowiłam więc na lato odświeżyć trochę moje bransoletki. 




Zmieniłam im więc sznurki, trochę zmieniłam układ oraz coś dodałam.



Mój okrągły złoty medalik zawisł na wstążce w kolorze zielone jabłuszko. 


Złota nieskończoność dostała aż dwa szurki - cieńki i twist - oba miętowe oraz cztery małe, różowe perły. 


Natomiast moje najcenniejsze, ostatnie dwie najnowsze zawieszki trafiły na jeden, ale podwójny, grafitowy sznurek. 






Jestem bardzo zadowolona, ale już kombinuję jaką jeszcze bransoletkę, z jaką zawieszką sobie sprawić? ;) Oczywiście najchętniej stałabym się posiadaczką zestawu pierścionków, ale ten wymarzony, który sobie skomponowałam kosztuje ponad 1500 zł... więc raczej dłuuuuugo przyjdzie mi na niego czekać...

4 komentarze:

  1. A ja jakiś czas temu ściągnęłam lilou i póki co leżą porzucone, chyba muszę im sznurki powymieniać:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie! Porzucone Lilou? Jak to tak można? ;) Koniecznie wymień sznurki -zobaczysz, że znów odnajdziesz radość z Lilou! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne:) Ja mam jedną zawieszkę dla DKMS,bardzo ją lubię:) Chętnie sprawię sobie kolejną.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń