czwartek, 10 maja 2012

Kolejne kreski

Już mi głupio, ale trudno! Tak to już jest, że lubię i noszę często oraz na różne sposoby - kreski.

Tym razem w wersji bardziej "kociej", bo dodałam mini kreseczkę w wewnętrznym kąciku oczu.



Jako bazę nałożyłam na całą powiekę kremowy cień TOPSHOP Glint (beż), a następnie pigment INGLOT (też beż).



Kreskę zribiłam brązowym eyelinerem INGLOT. Dodatkowo, wewnątrz oka brązowa kreska SEPHORA. 


Rzęsy górne High-impact (do znudzenia), a dolne Bottom-lash mascara od Clinique.   


Jeśli chodzi o twarz, to na policzki nałożyłam bronzer NUXE, który miał nadać efekt opalenizny, a jako róż zastosowałam AFRICA W7 (nałożony jako klasyczne C). 


Dodam, że brązowy eyeliner jest łagodniejszy niż czarny, więc fajnie pasuje w gorące dni, gdy zbyt mocny, dzienny makijaż może wyglądać trochę dziwnie. 


Bardzo podoba mi się efekt, który można uzyskać poprzez zrobienie tej małej kreseczki w wewnętrznym kąciku oka. 


Usta pomalowałam pomadką SEPHORA (matowy nude - SEPHORA ROUGE R20 Honey), a następnie dodałam jasny błyszczyk Sleek (Whisper 970).

3 komentarze:

  1. Bardzo ładnie, kobieco i piękny kolor na ustach:-)
    Ostatnio moja córka malowała się dla zabawy moimi mazidłami, pytam ją czym pomalowała usta, bo nie wiedziałam, że mam błyszczyk w tak pięknym kolorze? Okazało, się, że ona nałożyła trzy rożne i stąd tak piękny efekt:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A moją uwagę przykuła pomadka. Bardzo ładny odcień

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładne równe kreski :)

    OdpowiedzUsuń