środa, 4 kwietnia 2012

Wiosenne porządki

Wraz z pierwszym naprawdę ciepłym weekendem, który zaszczycił nas jeszcze w zeszłym miesiącu, postanowiłam zabrać się za wiosenne porządki. Zaczęłam do kwiatów i balkonu a na ubraniach i dodatkach planuję skończyć. Natomiast kosmetyki uporządkowałam już jakiś czas temu, ale wciąż nie było okazji, aby się tym faktem pochwalić, co pewnie wkrótce i tak uczynię. ;)



Pierwszą wiosenną rośliną w moim domu były w tym roku żonkile.

Wielkie polowanie na kwiaty balkonowe było dość trudnym zadaniem. Nie dość, że wybór był kiepski, to jeszcze jakość osiągalnych sadzonek bardzo marna.

Bardzo podobają mi się stokortki w towarzystwie niezapominajek, ale nie miałam szans na ich zdobycie - może to jeszcze za wcześnie?



Po wielkich dywagacjach - zdecydowałam się więc na sześciopak białych hiacyntów oraz pastelowe bratki. 








W tym roku chcę być otoczona jasnymi kwiatami, stąd też te białe dzwonki, które raczej powinny stać w domu.




Gdy pojawią się już pelargonie, z pewnością wybiorę te, na które "zachorowałam" w zeszłym roku tj. takie z białymi płatkami i delikatnymi różowo-fiołkowymi żyłkami w okolicach pręcików.


Oczywiście najbardziej ucieszyłyby mnie jaskry, ale z doświadczenia wiem, że zdobycie ich jest nie lada wyzwaniem (zdjęcie z zeszłego roku). 




A to mały bonus (merci!), który zawsze cieszy - pojedyncza, cięta róża o nazwie Duet.



Bardzo martwi mnie fakt, że znów zrobiło się zimno i brzydko. Ta jesienna pogoda pokrzyżowała mi ostatnio wszystkie plany weekendowe, a teraz wpłynie też trochę na świąteczne. Mam jednak nadzieję, że prognozy się nie sprawdzą i będzie chociaż słonecznie!

A jak tam Wasze wiosenne/świąteczne porządki?

1 komentarz:

  1. hejka! też jestem maniaczką wszelkich kwiatów :) najbardziej kocham oczywiście tulipany, których w moim ogródku z każdym rokiem jest coraz więcej :P
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń