piątek, 13 kwietnia 2012

Piątek, trzynastego...

Mój dzisiejszy dzień - piątek, trzynastego, był najbardziej pechowym z wszystkich piątków, trzynastego, które do tej pory przeżyłam, a ponieważ nastolatką nie jestem - trochę ich na koncie mam.

Aby oderwać się od tych wszystkich pechowych i nieprzyjemnych wydarzeń cofnę się do przyjemnych chwil, które niedawno przeżyłam - spędzając wielkanocne dni w nadmorskich okolicach.


W te święta malowałam z mamą pisanki - każda z nas po 4 i obie wygrałyśmy konkurs zorganizowany w naszym hotelu. Moja pisanka zajęła pierwsze, a jej drugie miejsce. Stwierdzam, że to bardzo odprężające zajęcie. Już dawno nie poświęciłam czemuś tyle uwagi, spokoju i skupienia - może właśnie to zostało docenione. Poza tym dało mi to dużo radości zwłaszcza jak pomyślę, że to malowanie to taki make-up jajek ;)



Moje pisanki: oba pasiaki (to w drobne paseczki wygrało), etniczne i błękitne. Pisanka mamy, która wygrała to ta z kwiatem.

Pogoda raczej nie sprzyjała i niestety nie mogłam paradować ubrana w super wiosenne stroje, ale wykorzystałam parę elementów z nowej garderoby.


Oczywiście miałam ze sobą szal w motylki i super wygodne buty - nazwane przez moją mamę "kłapouszkami". Wzięłam też mój żołnierski, granatowy płaszczyk, który w słoneczne dni wymieniałam na skórzaną kurtkę (à la ramoneskę) w kolorze karmelu. 


Na wszelki wypadek miałam ze sobą też mój zestaw Eskimosa, w którym znajdował się gruby sweter, emuski, wełniana czapula, skórzane rękawiczki "samochodówki" i wygodne, welurowe drechy ;)  Pewne elementy zestawu przydały mi się, gdy pewnego popołudnia zaczął padać śniegodeszcz i mocno wiał wiatr.


Dlatego nieodłącznym elementem podczas tego pobytu były też pachnące świeżością perfumy, które tuszowały aktualny brak kwiatów, zieleni i odrywały uwagę od zimowych warunków atmosferycznych.

Nie zmienia to jednak faktu, że wiosna, czas gdy wszystko kwitnie - także miłość jest już tuż tuż. Potrzeba tylko odrobinę cierpliwości! :)


A już niebawem kilka nowych postów. Przepraszam, za "ciszę", ale to efekt m.in. wielkanocnego obżarstwa ;) 

1 komentarz:

  1. gratuluję wygranej :)
    świetny zestaw :) pogoda może nie najlepsze jednak zazdroszczę Ci szumu morza i piasku!:)

    OdpowiedzUsuń