wtorek, 1 maja 2012

Happy B-day from VERSACE

Ponieważ jedno pragnienie, o posiadaniu złotych, lustrzanych aviatorek Ray-Ban zostało zaspokojone, nadeszła pora na kolejne. Zwłaszcza, że one mimo swojego ponadczasowego charakteru, nie zawsze pasują mi do wszystkich moich ubrań.


W związku z tym bardzo chciałam mieć czarne Wayfarer'y Ray-Ban, które przydałyby mi się szczególnie do moich rockowych stylizacji. Mimo przymierzania różnych rozmiarów i długich dywagacji w salonie optycznym, gdzie pracują bardzo miłe i cierpliwe panie, ostatecznie stwierdziłam, że Wayfarer'y nie nadają się do mojej twarzy :) Brzmi to zabawnie, ale minkę miałam smutną.


Wśród miliona pięknych, markowych i niestety dość kosztownych okularów zaczęłam szukać ciekawych alternatyw do kultowych Ray-Ban'ów i w końcu znalazłam! Przedstawiam Wam mój urodzinowy prezent od VERSACE :) 




Białe, porządne i wyglądające na niezniszczalne etui zostało zapakowane w białe pudełeczko z logo i nazwą marki.





Uwielbiam dbałość o detale, więc miło, że nawet ściereczka do czyszczenia ma logo ;)


Charakterystyczna "głowa" w szczotkowanej stali jest jedyną, ale też minimalistyczną ozdobą tych prostych w formie okularów. 


Najbardziej urzeka mnie w nich to, że niby wyglądają tak niepozornie, a jednak czuję się w nich nieprzeciętnie i wyjątkowo.  



To bardzo przyjemny  (i praktyczny) prezent urodzinowy :)

3 komentarze:

  1. Bardzo fajne:-) Ja ostatnio kupuję okulary w TKMAXX, markowe za przyzwoita cenę:-) A co do modelu Wayfarer, to miałam dokładnie tak jak Ty, nie dla mnie i już:-(

    OdpowiedzUsuń
  2. ładne, mam podobne :)

    zapraszam http://makesomecolour.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Julysa z TKMAXX mam cudowne okulary Michaela Korsa, ale są bardzo eleganckie i noszę je raczej do klasycznych strojów/ważniejsze okazje.

    Evelie, dzięki. Te moje są bardzo praktyczne - zwłaszcza, że trzymają się na głowie, gdy akurat nie świeci słońce ;)

    OdpowiedzUsuń