czwartek, 1 marca 2012

Smoky eyes: green steel

Wracam do tematu smoky eyes, który bardzo lubię, ale jednak nieczęsto noszę. Tym razem zainspirowała mnie moja koszulka (którą częściowo widać w poprzednim poście), ale patrząc na zdjęcia okazuje się, że właściwie jest to kolor mojej tęczówki GREEN STEEL - przynajmniej w tej oprawie.Przy innych kolorach cieni mam wrażenie, że moje oczy wyglądają bardziej jak BLUE STEEL :)



Nie jest to skomplikowany makijaż - po prostu na całą górną powiekę nałożyłam przepiękny cień z palety STORM firmy Sleek. Jest to bardzo błyszczący cień z mocnym pigmentem. 


Idealnie pasuje do oczu z szaro-zielono-niebieską tęczówką :)


Zewnętrzne krawędzie roztarłam tak, aby nie było widać ostrej granicy. To co zostało na pędzelku użyłam na dolnej powiece. 


Wzdłuż górnej linii rzęs zrobiłam kreskę granatową kredką SEPHORA, którą też podkreśliłam wewnętrzną część dolnej powieki.


Rzęsy wytuszowałam czarną maskarą L'Oréal.


Reszta makijażu zachowana jest w spokojnej tonacji. Bardzo lubię, gdy smoky eyes towarzyszy bronzer. Postawiłam na the Balm  - użyłam go do konturowania w parze z rozświetlaczem Sleek. Natomiast szczyty policzków "ociepliłam" różem Clinique z kolekcji Black honey.


Usta dla kontrastu (jak zawsze w moim przypadku) powinny być jasne/cieliste. Skorzystałam z uroku mojej matowej pomadki MAC w kolorze MYTH.


Ostatecznie bardzo cieszy mnie końcowy efekt :) Mimo tego, że wkrótce dominować będą pastele może jednak powinnam częściej sięgać po ciemniejsze cienie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz