wtorek, 13 marca 2012

Pomysł na prezent

Nie tak dawno temu odchodziłyśmy Dzień Kobiet. Mam nadzieję, że mężczyźni w Waszym życiu stanęli na wysokości zadania i każda z Was dostała chociaż kwiatka ;)

Lubimy być rozpieszczane, ale fajnie jest też porozpieszczać naszych mężczyzn. Sama mam często problem ze znalezieniem ciekawego prezentu dla faceta, więc sądzę, że nie jestem w tej kwestii odosobnionym przypadkiem. 


Postanowiłam więc opisać swój pomysł na bardzo oryginalny prezent, który jest bezcenny ze względu na pracę ręczną i personalizację, czyli włożone serce :)


Jest to komplet kuponów do wykorzystania przez obdarowaną osobę. Ich liczba, treść, okres ważności oraz wygląd zależy od osobistych preferencji. Sugerowałabym powiązanie całości konkretną tematyką oraz kolorystyką.

Każdy kupon oznacza czynność, którą możecie robić wspólnie, Ty dla niego lub on dla Ciebie.

Na przykład kupon o treści "+1 wspólne wyjście do kina na wybrany przeze mnie film" oznacza, że to on ma prawo wyboru jednego filmu, a Ty jesteś zobligowana ten film z nim obejrzeć. Można też dać mu kupon o treści: "+1 anulacja focha", który z pewnością go ucieszy lub sprytnie dla siebie  "+1 wybaczenie, gdy coś przeskrobałam".

W zależności od poczucia humoru lub temperatury w związku można dodawć różną treść.

Inne propozycje:
"+1 całus w oba policzki" - Ty musisz mu dać buziaka
"+1 wspólne gotowanie wybranej przeze mnie potrawy" - On wybiera co chce z Tobą ugotować
"+1 męski wieczór na mieście" - On wychodzi z kumplami na miasto (gdzie chce i jak długo chce) i nie masz prawa mu marudzić ;)
"+1 wspólne wyjście na mecz mojej ulubionej drużyny" - Idziesz z nim kibicować i dobrze się bawisz -też bez marudzenia!
Itd... :)

Można oczywiście nie pisać +1, a jedynie treść kuponu.

A teraz jak to zrobić. Oto materiały, które były mi potrzebne:


Ponieważ sama chciałam zrobić "książeczkę" kuponów, zaopatrzyłam się w kolorowe kartki (muszą być dość sztywne - takie jak z bloku technicznego), wstążki, naklejki, pisaki, nożyk do przycinania, nożyczki i dziurkacz.




Pomiędzy jednolite kartki wkomponowałam kolorowe i półprzezroczyste, wzorzyste arkusze, które pełnią jedynie funkcje dekoracyjne (u mnie pojawiały się co 10 kuponów oraz na początku i na końcu książeczki).


Efekt końcowy nie tylko mnie bardzo ucieszył :) Oto 50 dedykowanych kuponów!


Okładka:

Po okładce znajduje się przekładka, a bezpośrednio pod nią życzenia wraz z krótką informacją o idei kuponów.

 


Aby całość dobrze się trzymała - wszystkie kartki zostały przedziurkowane w dwóch miejscach i spięte dwiema różnymi wstążkami.




Aby wykorzystać kupon można go łatwo wyrwać lub odciąć jeden z rogów nożyczkami - ta druga opcja pozwala zachowować książeczkę w całości (na pamiątkę dla potomnych).

Wydaje mi się, że dodatkową atrakcją będzie zapakowanie tej książeczki w formie prezentu. Odpakowywanie jest przecież też super atrakcją! ;)


Wszystkim chętnym do wykorzystania mojego pomysłu życzę przyjemności w przygotowywaniu go oraz w realizowaniu kuponów! Ja wiem, że warto! :)

PS. Ten prezent (z odpowiednio zmodyfikowaną treścią kuponów) na pewno ucieszy każdą ukochaną osobę np. mamę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz