środa, 7 marca 2012

Makijaż na Dzień Kobiet :)

Przedstawiam Wam mój faktyczny, walentynkowy makijaż, czyli moją osobistą opcję 3 (opcja 1 tu, opcja 2 tu). Myślę, że jest on bardzo kobiecy, więc nadaje się idealnie do wykorzystania podczas zbliżającego się Dnia Kobiet.


Przez swoją subtelność nadaje się i na dzień (do pracy) i na wieczór (np. na wyjście do kina lub na kolację).


Całą powiekę pomalowałam pomarańczowym, połyskliwym cieniem INGLOT, a w załamaniu powieki nałożyłam odrobinę ciemniejszy - z palety Bronze Goddess Estée Lauder.


Kluczem do uroku tego make-up'u jest stosunkowo gruba, zalotnie wywinięta, czarna kreska, której muszą towarzyszyć starannie wytuszowane rzęsy.


Wewnętrzne kąciki można rozświetlić jaśniejszym cieniem.


W makijażu na wyjątkową okazję trzeba pamiętać o tym, aby brwi wyglądały schludnie. W związku z tym użyłam do nich mojej paletki INGLOT.


Usta musnęłam jasno różowym błyszczykiem BarryM.


Twarz wymodelowałam bronzerem Laguna by NARS, a na szczyty policzków nałożyłam róż the Balm, który wygląda prawie jak Orgasm by NARS.






Drogie Czytelniczki, z okazji jutrzejszego Dnia Kobiet życzę Wam samych przyjemności, miłych niespodzianek oraz idealnych mężczyzn! :)

1 komentarz:

  1. Ładnie pogrubione rzęsy:) Bardzo fajny i delikatny makijaż:)) Idealny na dzień kobiet:-))

    OdpowiedzUsuń