sobota, 24 marca 2012

Lilou, I love you!

Pozostając w temacie rose gold i miłości do Lilou, z radością opiszę moje dwie nowe bransoletki. 




Są jednym z piękniejszych prezentów, które dostałam, ponieważ wiele dla mnie znaczą...  




Lilou umożliwiając personalizację gwarantuje zachowanie wspomnień i swego rodzaju unikalność.




Na grubym sznurku w kolorze jasnoszarym wisi serduszko, a na szarym, który wygląda bardziej jak błękitno-szary - okrągła koniczynka Lilou. Obie zawieszki mają 2 cm.







Osobiście lubię, gdy napis grawerowany jest tylko po tej stronie zawieszki, na której nie ma logo Lilou.




W związku ze zbliżającym się Dniem Matki, pomyślcie o małym upominku dla swoich mam. Poza tym, nie tylko od święta dobrze jest wiedzieć, że jest ktoś kto nas kocha i myśli o tym, żeby nam sprawić przyjemność - m.in. poprzez rozpieszczanie miłymi gestami...


Dziękuję więc za moje Lilou! ;*



4 komentarze:

  1. Piękne:) Mam podobne i nie mogę się z nimi rozstać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym tygdoniu pojawi się kolejny post o Lilou, więc zaprszam do lektury i wymiany spostrzeżeń.

      Usuń
  2. Czy tym razem pozłocenie nie starło się?

    OdpowiedzUsuń