czwartek, 15 marca 2012

Golden Rose w praktyce

Wracając do tematu kosmetyków Golden Rose, przedstawiam makijaż z ich wykorzystaniem. Jest super prosty i sądzę, że będę go nosić bardzo często tej wiosny. Ostatnio lubię taki minimalizm. Poza tym oranżowe policzki to hit! ;)


Na całą górną powiekę oraz w wewnętrznych kącikach oczu nałożyłam cień Golden Rose - Terracotta eyeshadow 116.

 

Nie mogłam się zdecydować, czy flesz pomaga więc wklejam dwa komplety zdjęć - z i bez ;)


Przy samej nasadzie górnych rzęs delikatnie nałożyłam czarny cień, co ma dać iluzję większej gęstości.




Rzęsy wytuszowałam czarnym tuszem - górne mocniej, a dolne bardzo oszczędnie.



W zależności od kąta padania światła - raz cień wygląda na perłowy, a raz na złocisty.


Na usta nałożyłam transparentny błyszczyk BarryM w pastelowym, różowym kolorze.


Twarz musnęłam bronzerem H&M, a na szczyty policzków nałożyłam pomarańczowy róż Golden Rose - Terracotta blush-on nr 06.


O naszyjniku pisałam w moim poście o pastelach i innych kolorach zbliżającego się sezonu. Mimo tego, że do tej pory najczęściej nosiłam go do jasnego, beżowo-szarego sweterka, to podoba mi się nietypowe połączenie go z w sumie sportowym topem w cytrynowo-popielate pasy.



1 komentarz: