piątek, 3 lutego 2012

Nowe babeczki do kąpieli

Pamiętacie, jak zachwycałam się babeczkami do kąpieli ze Starej Mydlarni? Już je przetestowałam i stwierdzam, że są fantastyczne!

Pięknie wyglądają - to wiadomo, a rozpuszczając się wydobywa się z nich masło shea, które pięlęgnuje i nawilża skórę. To prawdziwy przykład połączenia przyjemnego z pożytecznym.




Będąc w domu na Święta nie mogłam się powstrzymać przed wizytą w tym sklepie i skusiłam się (bardzo racjonalnie) tylko na dwie, nowe babeczki, które już nastrajają pozytywnie przywodząc na myśl WIOSNĘ! :)






Przy tych mrozach panujących za oknem i ogrzewaniem w pomieszczeniach, trzeba pamiętać o nawilżaniu skóry całego ciała, która jest wyjątkowo narażona na przesuszenie winikające z wahań temperatury. 




Gorąca kąpiel (ale bez przesady) z dodatkiem takiej babeczki to coś co genialnie wpływa na samopoczucie i na kondycję skóry w tym ciężkim dla niej okresie.

A po wyjściu z wody - trzeba koniecznie pamiętać o balsamie lub maśle do ciała!

Po takiej sesji warto "opakować" się w pidżamkę, ciepłe skarpetki i wskoczyć do łózia! Ja już jestem gotowa i właśnie teraz zamierzam się tam udać. :)

Słodkich snów!

2 komentarze:

  1. ale urocze :] chętnie widziałabym je u siebie mjam

    OdpowiedzUsuń
  2. Są bardzo fajne! Polecam :) Można je kupić przez internet:
    http://www.mydla.pl/pl/products/mufinki-kule-perelki-zelki/malane-babeczki/

    OdpowiedzUsuń