wtorek, 7 lutego 2012

Laguna

"Nadejszła wiekopomna chwiła" jak mawiał Pawlak w filmie "Sami Swoi". Dla mnie tą chwilą jest wejście w posiadanie własnego bronzera LAGUNA by NARS ;)


Poza tym jest zima i potrzebuję dodać swojej bladej cerze trochę koloru. Oczywiście mam w czym wybierać, ale to LAGUNA! 


Właśnie ten konkretny produkt jest słynny w kosmetyczno-makijażowo-modowej branży na całym świecie. Piszą o nim i wychwalają go bloggerki, redaktorki czasopism dla kobiet, jutjubują vloggerki, a korzystają aktorki, modelki i celebrytki... teraz też i JA!  


Cały czas zastanawiałam się na czym polega fenomen tego bronzera? Gdy już go mam łatwiej będzie mi się do tego produktu ustosunkować.



Kartonik jest bardzo schludny i przypomina mi trochę te, w które pakuje swoje kosmetyki NOUBA. Podobnie jak samo opakowanie bronzera, które jest "gumowane" i dzięki temu nie wyślizgnie się z ręki :) Minusem jest jednak to, że "łapie" brud.



W opakowaniu jest bardzo praktyczne, duże lusterko, ale za to nie ma pędzelka, który w sumie i tak zawsze zastępuje tymi z mojej kolekcji.  




Sam produkt ma bardzo mocny pigment. I na zdjęciach wygląda na bardziej pomarańczowy niż w rzeczywistości. Tak naprawdę jest to odcień brązu z super delikatnymi, złotymi drobinkami, których prawie w ogóle nie widać. 



Jest bardzo pudrowy i łatwo się go aplikuje na pędzel, a na twarzy osadza się bez tworzenia plam. Nadaje się do ocieplania kolorytu twarzy oraz konturowania.


Uwielbiam go i przypuszam, że teraz każdy mój make-up będzie bazował na tym bronzerze! :) 

2 komentarze:

  1. czy myslisz ze na twarzy nc15-20 moglby wygladac pomaraczowo?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz co, szczerze Ci powiem, że trudno mi powiedzieć... A to dlatego, że nie do końca wiem jak wygląda macowy nc15 i 20? Domyślam się, że to stosunkowo jasna karnacja. Ja aktualnie jestem blada po zimie (ale nie wiem jaki mam odcień w MAC, natomiast używam 20 BEIGE Chanel) i nie uważam żeby Laguna wyglądała na mnie pomarańczowo. Jeśli chcesz mieć pewność, że sięgasz po niepomarańczowy bronzer - polecam the Balm - Bahama Mama. Uwielbiam go do konturowania! :)

    OdpowiedzUsuń