sobota, 28 stycznia 2012

Shoo be doo - Owieczki

Nadszedł wreszcie czas słonecznych dni i... mrozów :) Nie są mi one jednak straszne, gdy na nóżkach mam moje owieczki tj. buty z owczej skóry.

Z tego co mi wiadomo, w ramach tego typu butów liczą się trzy główne marki: EMU, UGG, BEARPAW, które oferują oryginalne i świetnej jakości boots'y. Jest to dość ważne, ponieważ na rynku jest wiele podróbek, które tylko wyglądają jak np. EMU, ale kompletnie nie mają ich właściwości, o wytrzymałości nie wspominając.  

W zeszłym sezonie jesień/zima nie mogłam rozstać się z moimi śniegowcami BEARPAW w migdałowym kolorze, które do dziś doskonale się sprawdzają. Noszę je praktycznie do wszystkiego (parę zdjęć pod koniec postu) i wg. mnie zawsze dobrze wyglądają. 

Najważniejszą ich zaletą jest jednak to, że są niesamowicie wygodne, trwałe, nieprzemakalne i cieplutkie!


Jako prawdziwy "butowy bzik", w tym roku zainwestowałam w nową parę owieczek. Tym razem wybrałam EMU - model: STINGER LO w kolorze Putty, czyli jasnoszary.

STINGER jest modelem całorocznym (grzeje zimą, chłodzi latem) o podwyższonej wodoodporności i wykonany jest w całości ze skóry merynosa australijskiego.








Pierwszorzędne podwójne szycie zapewnia dodatkową wytrzymałość.






Wyprofilowana, wykonana z zamszowej skóry pięta gwarantuje wyjątkowe dopasowanie i wygodę dla stopy.





Logo firmy widnieje w kilku miejscach i jest w pewnym sensie gwarantem jakości i autentyczności.




Tasiemka, którą wykończone są cholewki też ma delikatny napis.





Podeszwa o podwójnej gęstości jest wygodna, wytrzymała. Na śniegu zostawia "emuskowe" ślady :)


Ponieważ jest to model całoroczny, rozważam noszenie tych emusków także  w trakcie innych pór roku. To jeden z powodów dla których wybrałam ten jasnoszary kolor. Pięknie wygląda z pastelowym różem i innymi mlecznymi kolorami, a obecnie pasuje do mojej szarej, kaszmirowej czapuli All Saints ;)

Są krótsze od moich migadłowych "owieczek", co trochę ogranicza możliwość tworzenia zestawów, bo np. nie wyglądają zbyt dobrze z legginsami lub rajstopami, ale za to świetnie nadają się do jeansów i moich dresowych spodni, które zakładam idąc na siłownię lub na zakupy w marketach.    

A teraz parę zdjęć, o których wspominałam wcześniej:






Trzymajcie się ciepło! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz