poniedziałek, 2 stycznia 2012

NOWY ROK 2012!

Witajcie w 2012 roku!

Mam nadzieję, że mieliście miłe i spokojne święta a w noc sylwestrową znakomicie się bawiliście!

Początek roku to zawsze okazja do przemyślenia tego co było, wyciągnięcia wniosków i silne postanowienie poprawy lub po prostu jakiejś zmiany. W końcu to idealny czas, aby wraz z nowym kalendarzem wszystko zacząć na nowo. 


Lubię mieć wszystko uporządkowane, więc dobry plan to dla mnie podstawa, aczkolwiek jego realizacja to już inna bajka ;)

Tak czy inaczej kalendarz pomaga mi o tyle, że utrzymuje w ryzach moją zapominalską naturę. Notuję w nim nie tylko daty urodzin bliskich i przyjaciół, urlopy, dni wymiany soczewek oraz wszelkie spotkania i inne terminy, ale także zapisuję ważne rzeczy, myśli, plany działań na dany dzień lub miesiąc.

Lubię te większe kalendarze w twardej oprawie, ponieważ służą mi one także jako segregator lub teczka, do której wkłada się istotne dokumenty, recepty, notatki na przypadkowych karteczkach lub inne drobe świstki, które w meandrach torebki z łatwością się gubią.    


Na 2012 rok po raz kolejny wybrałam kalendarz teNeues Verlag, bo bardzo odpowiada mi ich jakość oraz wzornictwo zapraszanych do współpracy artystów. Bardzo pomysłowe są także rozwiązania, które oferują zwłaszcza magnetyczne zapięcie, które uniemożliwia otwarcie się kalendarza np. właśnie w torebce. Dzięki temu nie gniotą się strony, a wsunięte między strony kartki nie wypadną.    


Miłym akcentem są kolorowe "przekładki", które pokazują więcej prac danego artysty, a dla ułatwienia odszukiwania i zaznaczania aktualnej daty służy atłasowa tasiemka. Ja dodatkowo zaznaczam jeszcze ważne strony wąskimi Post-it'ami.


Kolejnym praktycznym detalem jest kieszkonka w wewnetrznej stronie okładki na końcu kalendarza. Jest całkiem pojemna, ale nie można jej za bardzo wypchać, bo wówczas kalendarz się nie zamknie i magnes nie złapie.   


Wracając do tematu postanowień, jednym z nich na mojej liście jest większa systematyczność w publikowaniu postów, ale również prowadzenie intensywniejszego życia towarzyskiego, co niestety przy małej ilości czasu się wzajemnie wyklucza. W związku z tym trzymajcie kciuki, aby jednak udało mi sie oba te postanowienia zrealizować. 

Mogę jeszcze tylko zdradzić, że kilka postów mam już zaplanowanych i czekają na realizację :) Wśród nich będzie coś idealnego na początek roku - kontynuującego wątek porządku, ale też  coś z przeszłości (moje świąteczno-sylwestrowe makijaże), co może zostac wykorzystane w przyszłości - w końcu mamy karnawał!

Bądźcie więc czujni! ;) 

Szczęśliwego NOWEGO ROKU! 

3 komentarze:

  1. aaaaa, ja też mam kalendarz z tej serii, tylko że z vintage fotami z Vogue'a :)

    OdpowiedzUsuń
  2. gdzie mozna kupić taki kalendarz?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja swój "wyhaczyłam" w Empiku w połowie zeszłego roku :)

    OdpowiedzUsuń