sobota, 14 stycznia 2012

Inspiracja: Kate Winslet/Stella McCartney

Jest sobotni wieczór (i KARNAWAŁ), więc można wreszcie zaszaleć!

Wyjście na imprezę zawsze komplikuje wybór stroju, co jednak można sobie ułatwić zakładając sukienkę. Mam ich w szafie wiele, ale zawsze podoba mi się coś jeszcze :) Mój najnowszy nabytek zainspirował mnie do wykonania makijażu podobnego do tego, który miała Kate Winslet  w sukience od Stelli McCartney na jednej z gal. 


Uwielbiam Kate Winslet jako aktorkę i bardzo podobają mi się jej ostatnie stylizacje oraz to jak naturalnie wygląda na czerwonym dywanie. 


Oto jak wygląda mój makijaż inspirowany Kate...


Na całą powiekę (górną i dolną) nałożyłam cień INGLOT w szarawej tonacji, a na niego delikatnie nałożyłam bardzo mieniący się biały cień Estée Lauder. Wewnętrzne kąciki mocno nim zozjaśniłam.


Kluczowe są tu kreski - górna wykonana płynnym eye-linerem INGLOT, a dolna (wewnętrzna) obrysowana została czarną kredką Double Wear od Estée Lauder


Rzęsy podkręciłam zalotką i mocno wytuszowałam maskarą Estée Lauder.


W tym makijażu ważne są też mocno zaznaczone brwi, więc podkreśliłam je ciemniejszym cieniem z mojej paletki INGLOT, a na koniec "uczesałam" zawartym w niej woskiem.


Kate prawie nie ma różu na policzkach, ale ja dostrzegam na nich coś subtelnego, więc siegnęłam po idealnie nadający się do skopiowania tego efektu - róż Chanel, o którym pisałam we wczorajszym poście. 


Usta muszą tu być raczej niewidoczne, więc wykorzystłam mój błyszczyk COLLECTION 2000 - Cream Puff, z Londynu nadający aksamitne, cieliste wykończenie. Niestety (mimo nazwy "Moisturising Lip Cream") trochę wysusza usta, więc zanim się go nałoży trzeba je nawilżyć balsamem.

A Was kto inspiruje? ;)

3 komentarze:

  1. nono jak ślicznie i z klasą:D

    OdpowiedzUsuń
  2. A dziękuję, dziękuję. Czasami dobrze jest się na kimś wzorować ;P

    OdpowiedzUsuń