czwartek, 15 grudnia 2011

INGLOTowy duet

W nawiązaniu do ostatniego wpisu, z dumą prezentuję dwa nowe kosmetyki, które pomogą mi kreować kolejne wersje make-up'u z kreską w roli głównej, ale nie tylko :)



Od lewej:
INGLOT - Liquid Eyeliner - 24
INGLOT - AMC - Pure Pigment Eye Shadow - 13



Kupiłam płynny eye-liner INGLOT ponieważ wiem, że są dobre bo były już przeze mnie wielokrotnie testowane. Tym razem zdecydowałam się na ten w kolorze mlecznej czekolady. Dla mnie jedynym minusem jest postać aplikatora - preferuję pędzelki, które firma niestety sukcesywnie wymienia na coś na kształt pisaka/flamastra.



Do kompletu dobrałam sypki cień (pigment) w beżowo-złotym kolorze. Można go nakładać na sucho, można też na mokro - wówczas kolor jest intensywniejszy. Bardzo podoba mi się połysk, który daje ten rodzaj cieni. Według mnie idealnie nadaje się właśnie w okresie świątecznym i to w zestawieniu z czekoladowo-brązową kreską i np. czerwoną pomadką do ust.  




Jeśli nie macie jeszcze dość kresek... to będzie pewnie wpis z wykorzystaniem powyższych kosmetyków :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz