piątek, 4 listopada 2011

Na i pod lakierem do paznokci

Byłam bardzo niegrzeczną dziewczynką i malowałam paznokcie ciemnymi lakierami bezpośrednio na płytkę, za co zostałam ukarana przebarwionymi na żółto paznokciami.

Teraz chcąc naprawić swój błąd postanowiłam zainwestować w dobrą bazę pod lakiery. Wybrałam taką, która jednocześnie będzie optycznie wybielać paznokcie i w związku z tym bardzo dobrze sprawdzi się pod jasnymi, transparentnymi lakierami. Można ją też używać bez dodatków - po prostu jako lakier. Nail Whitener INGLOT zawiera olejek z wiesiołka i ekstrakt z zielonej herbaty, która dla mnie - miłośniczki herbaty, jest dodatkowym, miłym elementem przemawiającym na rzecz tego produktu.


Paradoksalnie każdy lakier pokrywam zawsze dodatkową warstwą ochronną, która nadaje mu połysk i poprawia jego trwałość. Utwardzacz INGLOT, czyli Diamond Top Coat (bo zawiera proszek diamentowy) zapobiega przed pękaniem, odpryskiwaniem, nadmiernym ścieraniem się lakieru i ożywia jego kolor. Ten produkt jest wspaniałym i o wiele tańszym zastępstwem RAPIDRY TOPCOAT OPI.


Będąc w salonie INGLOT nie mogłam nie skusić się na mini masełko do rąk i paznokci, będące akurat w promocji (2 zł). Ma bardzo przyjemną dla przesuszonych dłoni konsystencję (dość tłustą), ale zapach jest bez szału - trochę apteczny. W nadchodzących miesiącach należy zwracać szczególną uwagę na właściwą pielęgnację skóry, która bardzo szybko traci nawilżenie - złaszcza rąk. Pamiętajmy o rękawiczkach i częstym kremowaniu oraz o natłuszczaniu skórek wokół praznokci, które gdy suche mogą bardzo dwać się we znaki. 


PS. Wkrótce nowe posty z innych kategorii!

2 komentarze:

  1. Kurcze, często zapominam o bazie, a później moje paznokcie są straaaaszne! Dzięki Tobie już zawsze będę jej używać. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że mogę pomóc :)

    OdpowiedzUsuń