sobota, 26 listopada 2011

Look! Loki!



To dość nietypowa dla mnie fryzura. Mam proste włosy i zazwyczaj brakuje mi czasu (lub motywacji), żeby zmieniać ich formę. Ale od czego mamy weekend? :)



Do zrobienia takich loków wystarczy mieć suche włosy i prostownicę. Niektórzy się pewnie zdziwią, ale wbrew pozorom jest to bardzo popularne i skuteczne narzędzie do skręcania włosów.


Mimo tego, że posiadam typową lokówkę, to nie korzystam z niej - zbyt niska temperatura uniemożliwia wykonanie w miarę trwałej fryzury - loki prostują się po pół godzinie. Natomiast loki uzyskane za pomocą prostownicy mogą przetrwać nawet dwa dni! I nie jest to tylko zasługa lakieru




Makijaż wykonałam korzystając w dużej mierze z kosmetyków z poprzedniego posta. Podkład (Clinique - even better, 03 ivory), puder, róż (Clinique - Black Honey), zestaw do brwi i czarny eye-liner (INGLOT) oraz cienie (INGLOT i MAC - Patina) nie są nowe, ale stanowią dobrą bazę do prawie każdego makijażu.



Policzki wymodelowałam zestawem do konturowania Sleek, a pod oczy użyłam korektora COLLECTION 2000. Oba produkty są fantastyczne!




Na całą górną i dolną powiekę nałożyłam bazę a następnie cień Patina, a w górnym zewnętrznym kąciku dodałam ciemniejszy odcień (szaro-beżowo-liliowy). 



Wewnętrzną część dolnej powieki rozjaśniłam cielistą kredką, a wzdłuż górnej linii rzęs namalowałam czarną kreskę.



Rzęsy podkręciłam zalotką i pomalowałam nowym, czarnym tuszem Big Fake COLLECTION 2000.

 

Usta pomalowałam pomadką RIMMEL z limitowanej edycji KATE, która ma cudowną konsystencję i przepiękny kolor nude.


PS. Postanowiłam pokazać, że na drugi dzień loki się trzymają i mają się całkiem nieźle: 


LOKI - DZIEŃ 2

4 komentarze:

  1. moje włosy są zupełnie nie podatne na kręcenie ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet za pomocą dobrej, ceramicznej prostownicy?

    OdpowiedzUsuń
  3. ta pomadka Rimmel ma jakis nr? Bardzo ładna jest!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, oczywiście ma numer! :) Nie wiem jak to się stało, że go nie napisałam... Używałam pomadki RIMMEL - LASTING FINISH BY KATE - 03, o której można przeczytać też w poście "Moje skarby z podróży" gdzie pisałam m.in o różu Sleek - Life's a Peach ;)

    Dzięki za odwiedziny i zapraszam!

    OdpowiedzUsuń