środa, 16 listopada 2011

London calling :)

Jutro rano wsiadam w samolot do Londynu, gdzie spędzę parę dni, które już wiem, że będą cudowne! :)


To nie pierwsza moja wizyta w Londynie, więc zwiedzanie nie będzie głównym gwoździem programu. Jadę tam podelektować się miejscem - jego stylem i atmosferą (pewnie już świąteczną), co wiąże się oczywiście z solidną porcją shoppingu! :)



Oprócz tamtejszych gazet/magazynów, planuję przywieźć trochę kosmetyków, których marki nie są dostępne (lub są mało popularne) na polskim rynku. Mam też nadzieję, że w oceanie sklepów z ubraniami/dodatkami uda mi się skupić i złowić jakieś fajne sztuki garderoby, o których pewnie tu wspomnę.  

Najważniejsze na takie wycieczki jest wygodne obuwie, więc żegnajcie szpilki! ;(

Mam nadzieję, że brytyjska pogoda będzie dla mnie łaskawa - tak jak w zeszłym roku! 


Uciekam, bo musze zacząć się pakować :) Jeśli zastanawiacie się jak spakować kosmetyki do bagażu podręcznego w podróż samolotem, polecam mój wpis, który znajdziecie tutaj.

Bon voyage!  

1 komentarz:

  1. bardzo miło u Ciebie, ale pisz częściej! :) Obserwuje i zapraszam do mnie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń