niedziela, 13 listopada 2011

Hair tools

Fryzura jest jak konstrukcja, więc żeby miała odpowiednią formę potrzeba dobrych narzędzi, które pomogą uzyskać pożądany efekt.

Są osoby, które chwalą moje fryzury (więc pewnie są i tacy, którym się one nie podobają - c'est la vie!) i pytają jak układam włosy. Jest to dla mnie duży komplement, bo wcale nie robię z nimi wiele... :)

Ja mam tylko kilka (w przeciwieństwie do pędzelków do makijażu) "narzędzi", które ułatwiają mi zapanowanie nad czupryną. Są to: grzebień, jedna okrągła i jedna wąska szczotka oraz parę wałków, z których korzystam okazjonalnie tj. jak mam czas i sobie akurat o nich przypomnę.



Ten konkretny grzebień jest ze mną od wieeeelu lat. Przeszliśmy razem wiele, a on zaliczył wiele upadków. Kilka dni temu... po prostu złamał mi się w dłoni... Jest idealny do rozczesywania mokrych włosów, na które nałożony jest produkt odżywiający. Używam go też do suchych włosów, bo szczotki nie są dla mnie. chyba że w połączeniu z ciepłym strumieniem powietrza suszarki.


Wtedy sięgam po okrągłą i grubą, która idealnie nadaje się do układania włosów. Moża nią podkręcić lub po prostu wygładzić włosy.


Natomiast małą szczoteczkę stosuję do podniesienia włosów u nasady - w duecie z suszarką lub do podtapirowania pasm na czubku głowy. Czasami pomga mi ujarzmić pasma wokół twarzy.

Wałki, jak już wspomniałam pojawiają się na mojej głowie bardzo okazjonalnie. Nakręcam na nie głównie pasma z tyłu głowy, aby nadać im objętości.


Oprócz suszarki czasami modeluję włosy za pomocą prostownicy, ale dzieje się to bardzo rzadko. Cieńkie włosy, czyli takie jakie mam, bardzo kiepsko znoszą bardzo wysoką temeraturę i przez to szybko się niszczą. 

Jeśli chodzi o produkty, to używam: szampon, maskę/odżywkę, piankę, serum do końcówek. Czasami sięgam też po pastę lub lakier do włosów. Powinnam również korzystać (zwłaszcza zapuszczając włosy) z dobrodziejstw tzw. heat-protectant, czyli produktów choroniących włosy przed szkodliwym działeniem wysokiej temperatury, ale dla mnie to trochę za dużo. Kto wie, może jeszcze się przekonam?  

Niezależnie od narzędzi i produktów do stylizacji nadrzędną rolę spełnia dobre cięcie, więc polecam znalezienie profesjonalnego fryzjera, a to niestety dość trudna misja! Więc trzymam kciuki!

1 komentarz:

  1. Ja też posiadam więcej pędzli niż przyborów do czesania włosów i stylizacji :))

    OdpowiedzUsuń