sobota, 1 października 2011

Vintage Mint vs. Mint Candy Apple

Pochmurne dni (takie jak w minionym tygodniu) często, choć powinny, nie motywują mnie do ubierania się w wielobarwne, kolorowe ubrania. Ponieważ ciężko walczyć z lenistwem, lepiej znaleźć skuteczną i szybką metodę obejścia porannych dylematów. Mój sposób jest spełnia te kryteria i ponadto jest wygodny oraz trwały (trwa przynajmniej kilka dni). Stanowi on fajną dawkę koloru do monotonnych, szarych (zwłaszcza szarych), beżowych, granatowych lub beżowych zestawów. 

Jest to kolorowy manicure! Pisałam już o fajnym trio, a teraz nadszedł czas na odświeżenie jesiennego trendu sprzed 2 lat, który w Polsce stał się popularny dopiero zeszłego lata. Chodzi o miętowe paznokcie. Mimo iż fajnie wyglądają w upalne dni, według mnie dobrze prezentują się też do ciepłych, wełnianych swetrów - zwłaszcza w "mysich" kolorach ;)


Ja przedstawiam Vintage Mint vs. Mint Candy Apple, czyli IsaDora vs. Essie.  



Od lewej:
IsaDora - WONDER NAIL - VINTAGE MINT 619  
Essie - Mint Candy Apple 702
 

IsaDora - kupiona 2 lata temu w Sztokholmie. Essie - niedawny zakup. Różnią się w temperaturze odcienia. Jeden ciepły a drugi zimny. Vintage Mint jest bardziej zielonym odcieniem mięty a Mint Candy Apple odcieniem bardziej niebieskim. 



Od lewej:
IsaDora - WONDER NAIL - VINTAGE MINT 619  
Essie - Mint Candy Apple 702
 
Muszę przyznać, że jestem zwolenniczą grubych, płaskich pędzelków, które umożliwiają sprawne i szybkie nałożenie lakieru na płytkę paznokcia. Taki ma właśnie IsaDora (i niektóre lakiery Sephora). 

Jeśli chodzi o trawałość to jest ona zbliżona w przypadku obu produktów - zwłaszcza, gdy na koniec nakłada się tzw. TOP COAT chroniący lakier. 

Niestety lakier IsaDora mimo małej pojemności, dość szybko stał się gęsty (zaczyna wysychać), co obecnie bardzo utrudnia aplikację i generuje smugi. Lakiery Essie mają natomiast bardzo płynną konsystencję i nawet jeśli nie są często używane, to nie wysychają szybko.

W kategorii opakowanie z każdą firmą bez wątpienia zwycięża Essie. Kiedyś już pisałam o tym jak bardzo podoba mi się ich buteleczka i pokuszę się nawet o stwierdzenie, że to najładniejsze opakowanie lakieru wśród innych, dostępnych na świecie :) 

Oczywiście nikt nie mówi, że tylko te dwa lakiery, o których piszę są fajne. Dzisiaj mamy do wyboru całą gamę firm (np. Revlon, Rimmel) produkujących lakiery kolorze miętowym i możliwe, że inne są równie dobre.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz