poniedziałek, 10 października 2011

Smoky eyes: Bronze

To nic, że dziś mamy poniedziałek a ja prezentuję tu makijaż typu smoky eyes ;) Ale skoro tydzień się już rozpoczął, to myślę: "Byle do piątku!" :)

Tym razem jest to wersja bardzo prosta, bo z użyciem 2 w porywach do 3 cieni. I tym razem korzystałam tylko z palety NAKED.


Na całą górną powiekę nałożyłam kolor o nazwie DARKHORSE. W zewnętrznych kącikach, aby nadać trochę więcej głębi użyłam HUSTLE, natomiast w wewnetrznych - dla rozświetlenia spojrzenia odrobinę jasnego koloru (VIRGIN).  Dolna powieka jest pomalowana analogicznie. Ten najjaśniejszy kolor dobrze wygląda też pod łukiem brwiowym. 


Wzdłuż górnych rzęs zrobiłam kreskę brązowym eye-linerem, a wewnętrzną część dolnej powieki podkreśliłam brązową kredką. Rzęsy wytuszowałam czarną maskarą. Tak, to znów był tusz CLINIQUE - jest fenomenalny!


Przy makijażu smoky eyes najważniejsze jest dobre roztarcie kolorów - tak, aby nigdzie nie było widocznego początku i końca cienia.


Usta pomalowałam cielistą pomadką LANCOME, o której pisałam w poście Nude Lips (pomadki).  



Twarz wymodelowałam bronzerem, a na policzki nałożyłam róż z mojej palety "florystycznej" CLINIQUE.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz