niedziela, 16 października 2011

Shoo be doo - ROCK CHICK (winter edition)

Nadszedł czas kiedy definitywnie muszę pożegnać się z garderobą i butami z mojego ulubionego sezonu tj. wiosna-lato. Owszem, niektóre szpilki i baletki mogę jeszcze ponosić w cieplejsze, suche dni. Jednak muszę zacząć myśleć o cieplejszym obuwiu. Mam parę par kozaków i botków w swojej kolekcji, ale stwierdziłam, że tej jesieni niezbędne są mi czarne botki!

Po długich (i momentami wyczerpujących) poszukiwaniach znalazłam skórzano-zamszową parę, która wydała mi się najbardziej zbliżona do moich oczekiwań i potrzeb. To taka zimowa wersja  letnich butów w tym stylu. Oto one:




Rozważałam jeszcze czarne koturno-botki, ale w końcu zrezygnowałam, bo te które przymierzałam były zbyt "grzeczne". Ja chciałam coś masywniejszego, bardziej rockowego i coś co będzie dobrze wyglądać z rurkami, czarnymi legginsami a także z grubymi rajstopami. Nie mogły więc odstawać od kostki. A te spełniają wszystkie warunki. Obcas jest wysoki, ale dzięki grubszej podeszwie jego wysokość jest trochę oszukana. Dodam jeszcze, że są super wygodne!

Już nie mogę się doczekać kiedy je założę :)  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz