piątek, 9 września 2011

Kobaltowe kreski

Z czeluści swojego przepastnego folderu ze zdjęciami do bloga wykopałam kilka bardzo starych, które zrobiłam eksperymentując z żelowymi eye-linerami INGLOT. Prezentowałam już jak wygląda na powiekach jaśniejszy kolor, który kojarzy mi się z niebiańskimi plażami na jakiejś egzotycznej wyspie... ;)

Teraz przyszedł czas na kolor bardziej pasujący do tego stadium  lata... kreski na powiekach są więc nieco ciemniejsze. Jednak wciąż dają nadzieję i są o wiele bardziej optymistyczne niż zwykły, czarny eye-liner, który kojarzy mi się z głęboką zimą ;)     



Na całą powiekę nałożyłam jasny, matowy cień INGLOT, w załamaniu powieki ciepły beż - też z palety INGLOT. Na rzęsach tusz L'Oréal (na dolnych minimalna ilość) a na ustach błyszczyk MAC. Róż INGLOT, bronzer HOOLA. 



Kreski są relatywnie grube, ale o to chodzi, ponieważ stanowią główną "atrakcję" tego makijażu. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz