niedziela, 18 września 2011

Inspiracja: Maja Sablewska (wersja wieczorowa)

Jako uzupełnienie wcześniejszego wpisu, postanowiłam stworzyć wieczorową wersję makijażu inspirowanego Mają Sablewską.




Właśnie zdałam sobie sprawę, że moja wersja nie jest wystarczająco dramatyczna, więc może powinnam zrobić jeszcze jedną? ;)



Oczy pomalowane są brązowymi cieniami zgodnie z zasadą - najciemniejszy na zewnątrz, najjaśniejszy wewnątrz kącika oka. Jasny cień powinien być mocno rozświetlający. Nie ma tu ani grama eye-linera, a kreska wzdłuż linii rzęs powstała w wyniku nałożenia czarnego i ciemnobrązowego cienia, którą następnie lekko roztarłam pędzelkiem.  


Wewnęrzna część dolnej powieki podkreślona została ciemną kredką (ja pod ręką miałam akurat granatową, ale może to być też grafit, brąz lub czerń). Górne rzęsy wytuszowane są a la Sablewska tj. wynkonując szczoteczką ruchy do zewnętrznej strony oka. Dolne można pomalować "normalnie" :)
 


Brwi uporządkowane tzn. wypełnione gdzie potrzeba, uczesana i okiełznane odrobiną wosku. 


Jeśli chodzi o istotę tego make-up'u, to oprócz dość mocnego makijażu oczu, należy pamiętać o idelanej bazie (podkład + korektory) i mocnym konturowaniu (matowy bronzer + rozświetlacz). Ważne, aby pod oczami nie było sińców, a kształt twarzy został odpowiednio wymodelowany (kości policzkowe, skronie, żuchwa). Róż powinien być w ciepłej tonacji np. MAC


Jeśli na ustach chcemy mieć efakt matowy, polecam kredkę INGLOT (na zdjęciu powyżej). Natomiast ja, ostatecznie dodałam jeszcze błyszczyk MAC (zdjęcie poniżej).




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz