czwartek, 22 września 2011

Gold is in!

Złotą Polską Jesień przywitam machając jej dłonią, której paznokcie pomalowane będą na złoto! 

Zapoznając się z kolekcjami na nowy sezon oferowanymi w popularnych sieciówkach nie sposób nie zauważyć, że błyszczące tkaniny i dodatki będą jak najbardziej w dobrym tonie ;) Pojawia się srebro, które modne było już na wiosnę/lato, ale miażdżącą większość stanowi złoto. Bardzo się cieszę, że w zeszłym roku (mniej więcej o tej porze), kupiłam w HM, krótką miedziano-złotą miniówę, która nie dość, że jest z imitacji skóry, to jeszcze ma z przodu sporą kokardę. Wygląda na to, że będę ją częściej nosić w tym roku.  


Jeśli chodzi o zestawienia kolorystyczne złotego to w sklepach oprócz banalnego połączenia z czernią widziałam go też z preferowanym przeze mnie granatem. Ja do mojej spódnicy będę zakładać m.in. szary, kaszmirowy sweterek lub koszulkę w biało-czarne paski, która stała się ulubionym elementem rockowych stylizacji fashionistek.  

Od lewej:
HM - NAIL POLISH - Wawawoom
HM - NAIL POLISH - Golden Treasure


Ponieważ nie mogłam zdecydować się na odcień... kupiłam oba. Jaśniejszego lakieru używam teraz (poza tym nie wygląda niestosownie w pracy), a ciemniejszy trzymam na październik i listopad. 

Wydaje mi się, że złoty lakier do paznokci pasuje do wszystkich kolorów stroju, podobnie jak makijaż w złotych odcieniach, o którym możecie przeczytać np. tutaj
Monochrmomatyczne stroje można (i warto) przełamać np. złotą lub "złotą" biżuterią np. pierścionkiem lub naszyjnikiem. Mój najnowszy nabytek po prostu musiał się znaleźć w moich rękach... albo po prostu: na palcu. Pierścionek ze ślicznym "króliczku" będzie mi rozweselać każdy deszczowy dzień! :)



Naszyjnik jest też relatywnie nowy, ale swoją premierę ma za sobą. Wygląda na bardzo ozdobny, więc przekornie noszę go do czarnych T-shirtów lub półsportowych sweterków pod szyję (btw. nie lubię dekoltów typu "serek"). 


Inne dodatki typu pasek lub kopertówka również dobrze się sprawdzą. 

Bardzo lubię też "złote" obuwie zwłaszcza baletki (aczklowiek aktualnie posiadam tylko jedną parę złotych butów i są to szpilki peep-toe), które według mnie  wspaniale nadają się jako substytut butów w kolorze cielistym/nude. Przez swój kolor, nie dość, że pasują do wszystkiego to jeszcze optycznie wydłużają nogi - warunkiem jest założenie ich na gołą stopę. Ponieważ nasza jesień raczej na to nie pozwala buty w złotym kolorze sugeruję zostawić sobie na wiosnę i lato - bez względu na przyszłe trendy, bo one i tak zawsze są i będą modne.    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz