czwartek, 11 sierpnia 2011

Zalotka

Tym, którzy nie znają lub (jeszcze) nie korzystają, przedstawiam niezbędnik każdej kobiety - zalotkę. Ten genialny wynalazek opatentowali amerykanie i to już w 1931 roku! Służy on do podkręcania rzęs. Kształtem jest podobny do małych nożyczek, które zamiast ostrz mają zaciskaną na rzęsach końcówkę ochronioną gumką.


ZALOTKA THE BODY SHOP

Na rynku oprócz klasycznych zalotek mechanicznych, dostępne są także zalotki elektryczne, które działają jak lokówka - delikatnie się nagrzewają i przez to zapewniają rzęsom trwalszy efekt podkręcenia.

Osobiście jestem zwolenniczką tradycyjnych zalotek, bo jakoś nie przekonuje mnie idea zbliżania elektrycznego, ciepłego urządzenia do oka. Zalotka jest świetnym ratunkiem dla osób zwłaszcza z prostymi lub rosnącymi lekko w dół rzęsami. Dzięki jej użyciu rzęsy są bardziej podwinięte co skolei stwarza efekt bardziej otwartego oka. Warto to jeszcze podkreślić stosując podkręcający tusz do rzęs.

Należę do tych szczęściarzy, których natura (w postaci mamy i taty ;) ) obdarzyła stosunkowo podkręconymi rzęsami. Teoretycznie więc nie muszę używać zalotki, ale jednak to robię, bo gdy widać różnicę ciężko z niej zrezygnować. 

Przez jakiś czas musiałam jednak z niej zrezygnować, ponieważ skończyły mi się zapasowe gumki do zalotki. Należy je wymieniać, gdy zaczynają pękać w miejscu, na które napiera górna, metalowa część. Jest to dość ważne, ponieważ rzęsy wciskane w tę szczelinę mogą się osłabiać, wypadać lub po prostu zostać wyrwane. 

Co zrobić, gdy skończą się zapasowe gumki do zalotki? Czy oznacza to konieczność kupienia nowej? Jeśli jest to niedroga zalotka np. z HM, to można sobie na to pozwolić, ale co w sytuacji gdy jest to coś droższego lub gdy dana zalotka jest tą ulubioną?

Miałam taki problem z moją. Wybawiło mnie... Allegro! Znalazłam sprzedawcę, który oferuje zapasowe gumki do zalotki metalowej - jedyne 1,20 zł za sztukę! Chciałam od razu zrobić wielki zapas, ale obawiałam się, czy aby na pewno będą one uniwersalne. Na próbę zamówiłam więc 4 sztuki i już wiem, że spokojnie mogłam kupić ich więcej, bo pasują idealnie. 


Zalotka jest więc znów w pełni gotowa do podkręcania moich rzęs!  

Od lewej:
Podkręcone i niepodkręcone rzęsy

Wybaczcie brak makijażu na powyższym zdjęciu i pamiętajcie, że nie wolno podkręcać pomalowanych tuszem rzęs!   


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz