wtorek, 18 października 2011

Makijaż na rozmowę kwalifikacyjną i inne wskazówki

Odejście kolegi z pracy, zainspirowało mnie do napisania tego posta. Postanowiłam przygotować mini ściągę dla kobiet, które mają przed sobą rozmowę kwalifikacyjną o pracę lub staż i nie do końca wiedzą jak wizualnie się na niej zaprezentować :)


Przekaz jest prosty: ma być schludnie i bez szaleństw. 


Jeśli chcesz wyglądać profesjonalnie zrezygnuj z intensywnych kolorów i brokatu. Liczy się ulepszona naturalność, dlatego najlepiej podkreślić to co się ma ładnego lub to co się lubi w sobie najbardziej. 








Ja postawiłabym na jasne cienie do powiek INGLOT, koralowy róż Lauder (bez drobinek i błyskotek) i ciemnogranatową kreskę (Liquid eye-liner INGLOT) w towarzystwie czarnych rzęs (High-impact mascara CLINIQUE). 


Aby "otworzyć" oko lub nadać świeżości spojrzeniu warto wewnętrzną linię dolnej powieki pomalować jasną kredką. Biała może być zbyt sztuczna, więc polecam kremową. Dobrze sprawdzi się również jasnobłękitna. 

Od lewej: INGLOT - 463, 467, 462 

Dodatkowe "bajery" to matowy bronzer (the Balm) użyty do podkreślenia konturów i nude lips (na zdjęciach błyszczyk MAC, chociaż pomadka RIMMEL z minimalnym połyskiem wyglądałaby bardziej profesjonalnie). 

MAC - LIPGLASS - Underage 

Warto prezentować też nienaganne brwi i "czysty" manicure - ja postawiłabym np. na Essie w beżowym kolorze (Body Language 630).


Fryzura powinna być nautralna, włosy czyste i zadbane. Długie włosy można spiąć w kucyk/kitkę/koński ogon lub koczek baleriny (misterny kok może być zbyt "nadęty"). 

Jeśli chodzi o strój nie będę się tu wymądrzać, ale dodam tylko, że spokojną w kolorystyce biznesową bazę fajnie jest przełamać przemycając akcent siebie - najlepiej w dodatkach (intrygującym pasku, ciekawych kolczykach, ozdobnym szalu itd.). 


W cieplejszy dzień wybrałabym granatową, prostą sukienkę, którą ożywiłabym łańcuchowym naszyjnikiem. Do tego ubrałabym stonowane szpilki (o sandałkach należy zapomnieć!) z beżowo-brązowej... wężowej skórki. To właśnie ten akcent osobowości, o którym pisałam wcześniej ;P Inna wersja to: błękitna koszula (biała może wyglądać zbyt szkolnie) i granatowa spódnica z granatowymi, lakierowanymi szpilkami lub cielistymi z naturalnej skóry. Jako dodatek, obowiązkowo pasek. 


Natomiast w chłodniejszej porze roku, najlepiej sprawdzają się garsonki lub garnitury. Postawiłabym na dobre gatunkowo materiały i ciemne barwy (czerń lub granat). Szarości zostawiłabym na codzień, poza tym efekt "szarej myszki" na rozmowie kwalifikacyjnej o pracę raczej nie jest pożądany. Pod marynarkę można wówczas włożyć oryginalny top, ale bez przesady, bo nadrukom i cekinom na taką okazję mówimy nie!

Pamiętajcie, najważniejsze jest to, aby czuć się w miarę swobodnie. Jeśli ktoś np. nie czuje się pewnie w szpilkach równie dobrze może ubrać eleganckie baletki albo inne półbuty na niskim obcasie. 


Oprócz nienagannej prezencji warto dobrze się przygotować do rozmowy. Nigdy nie sądziłam, że trzeba o tym przypomninać, ale warto żeby kandydatka wiedziała na jakie stanowisko i do jakiej firmy (tu nieoceniony może się okazać INTERNET) aplikuje :)


Wszystkim szukającym pracy, życzę powodzenia i sukcesów zawodowych! 


PS. Za jakiś czas powinien pojawić się wpis o moim makijażu do okularów. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz