niedziela, 28 sierpnia 2011

Inspiracja: Maja Sablewska (wersja dzienna)

Zgodnie z obietnicą, nadszedł czas na relizację niespodzianki, o której pisałam jakiś czas temu.
To ten dzień i ta godzina! :) 

Skoro już mam fryzurę à la Maja Sablewska, to dlaczego nie zrobić sobie makijażu inspirowanego jej stylem? Sama bym na to nigdy nie wpadła, gdyby nie komentarze na temat mojego codziennego make-up'u, który sprawia że podobno wyglądam trochę jak ona ;)  No cóż, pozostaje mi tylko powiedzieć - chciałabym. 


Makijaż Mai na codzień jest bardzo oszczędny - stawia w nim na ładną cerę i wytuszowane górne rzęsy.

Punktem wyjścia jest tu równomierny podkład, zero cieni/sińców pod oczami i odpowiednie wymodelowanie twarzy bronzerem. Użyłam korektorów INGLOT i podkładu CLINIQUE. Jeśli róż to raczej brzoskwiniowo-koralowy. Ja nałożyłam róż HM, który jest mieszanką tych kolorów. 

Jeśli chodzi o oczy, to mocno podkreślone są górne rzęsy - tuszowane tak, aby wyciągnąć je maksymalnie do zewnętrznych kącików oczu i podkręcić. Cienie raczej jesne, matowe. Ciemniejszym cieniem podkreśliłam tylko załamanie powieki i odrobinę pod dolną linią rzęs.

Usta muszą zostać neutralne - do tego celu polecam ochronną pomadkę INGLOT lub błyszczący błyszczyk w kolorze nude np. MAC. 

A tu zdjęcia mojej interpretacji dziennego makijażu Mai: 







 Z fleszem

Bez flesza

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz