czwartek, 28 lipca 2011

Jesień i zima z Gucci

Pogoda tego lata (zwłaszcza ostatnie dwa tygodnie) nastraja mnie bardzo pesymistycznie i zaczynam myśleć już o następnym sezonie - nieuchronnie się zbliżającym... 

Jako maniaczka kolorów i pięknych połączeń dziwne rzeczy dzieją się ze mną, gdy oglądam zdjęcia jesienno-zimowej kolekcji Gucci na 2011-2012 z Mediolańskiego Tygodnia Mody. Poziom ekscytacji, fascynacji i pożądania miksują się dostarczając niebezpieczny dla zdrowia (psychicznego) koktajl emocji. W takich momentach zastanawiam się czy aby na pewno nie powinnam zgłosić się do jakiegoś specjalisty? ;) Może uda mi się znaleźć małe usprawiedliwienie dzieląc się z Wami obiektami moich orgazmicznych przeżyć...

Oto i one - podzielone (mniej więcej) według klucza kolorystycznego.

Turkusy  


Musztardy i oranże 


Fiolety i purpury 


Czernie i szarości 


Stroje wieczorowe 

Poniżej moi faworyci...
(kierowałam się nie tylko kolorystyką, ale też rodzajem materiałów i fasonem ubrań)


 
Już daaawno żadna kolekcja (i to w całości!!!) nie zrobiła na mnie tak pozytywnego (to słowo jest i tak za małe) wrażenia. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że to przepiękna moda na najgorszy (pod wieloma wzgledami, zwłaszcza pogodowymi) czas w roku i wydawałoby się, że najmniej atrakcyjny pod kątem stylizacji. Inspiracja projektami domu Gucci daje jednak tyle nadzieji i możliwości. Zwłaszcza, że uderzono między innymi w moje najdelikatniejsze struny kolorystyczne - turkusy :) 

Z szarościami, czernią i turkusami w mojej szafie nie powinno być problemów, jednak już wiem , że uzupełnię ją o coś musztarodowego i fioletowego lub purpurowego. W oranżach raczej nie jest mi do twarzy, ale może przemycę ten kolor w dodatkach. Cieszę się też na myśl o mojej sukience w kolorze wina sprzed dwóch sezonów, którą tej jesieni połączę inaczej niż poprzednio inspirując się zestawami Gucci ;)

Tak czy inaczej, kibicuję powrotowi ciepłej i slonecznej pogody, bo jeszcze nie nanosiłam się moich letnich zestawów - oprócz szortów przede wszystkim tych wszystkich szpilek z odkrytymi palcami/piętami i sandałków!   
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz