poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Narzędzie do zwrotu honoru

Pamiętacie jak pisałam o swoim niezadowoleniu z żelowych eye-liner'ów INGLOT? Chyba muszę zwrócić im honor :) Okazuje się, że tak jak przypuszczałam pędzelek w tym temacie zrobił sporą różnicę. Nadal uważam, że nie jest to produkt świetny jakościowo (zwłaszcza jasne kolory), ale przynajmniej można się nim od czasu do czasu pobawić :)

Kupiłam pędzelek INGLOT 23 T i jestem bardzo zadowolona z tego jak się nim pracuje. Już wiem, że będę go wykorzystwać do innych eye-liner'ów, które posiadam. 

Dodam jeszcze, że po każdym użyciu (zwłaszcza po produkcie INGLOT) czyścić go najlepiej płynem do usuwania wodoodpornego makijażu oczu. Ja robię to tak: wycieram pędzelek o nasączony płynem płatek kosmetyczny i gotowe!  
INGLOT - 23T 


Kreski zrobiłam eye-liner'em INGLOT - AMC EYELINER GEL - MATTE w kolorze 82

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz