piątek, 25 marca 2011

Wiosenne kreski

Bardzo chciałam wiosną "nosić" na powiekach kreski w żywych kolorach. Pomyślałam, że zacznę od błękitno-turkusowych, bo uwielbiam tę kolorystykę. Skierowałam więc swoje kroki do sklepu INGLOT, w celu zakupienia nowego gel eye-linera. Te wszystkie kolorowe słoiczki jak zwykle doprowadziły mnie do zawrotu głowy... Oprócz koloru, o którym wspomniałam spodobał mi się też fiołkowo-chabrowy i oczywiście nie wyszłam bez niego ze sklepu. ;)


Od lewej:
INGLOT - AMC EYELINER GEL - MATTE - 82 
INGLOT - AMC EYELINER GEL - MATTE - 88
Cena: 32 PLN 

Kolejnego dnia, podekscytowana, postanowiłam wypróbować jaśniejszy kolor. Użyłam pędzelka Ultra thin liner Bobbi Brown i niestety poczułam się bardzo zawiedziona produktem.

Bardzo źle pracowało mi się tym eye-linerem, bo trudno było go okiełznać. Nakładając którąś już wartwę stwierdziłam, że żel ma bardzo dziwną, matową konsystencję, która kiepsko rozprowadza się na powiece - zaschnięty żel wygląda jakby się miał pokruszyć.


Zastanawiam się w jakim stopniu jest to kwestia samego produktu? Bo może problem leży w pędzelku? Postaram się dać temu eye-linerowi jeszcze jedną szansę, ale zanim to nastąpi muszę mieć inny, nowy pędzelek. Dam znać jaka jest moja ostateczna opinia nt. tych eye-linerów. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz