środa, 16 lutego 2011

Calvin Klein Cosmetics?

Od dziecka uwielbiam perfumy "by Calvin Klein". Pamiętam, że pierwszy zapach, który poznałam (jako pięciolatka) to Calvin Klein Obsession. Do dziś kojarzy mi się z luksusem i zagranicą ;)

Moje pierwsze, własne perfumy od Calvina to Escape, które do dziś są moim wieczorowym zapachem. W kolekcji mam też Truth, w którym zakochałam się od momentu, gdy wchodził na polski rynek pod postacią próbek oraz Euphorię. Uwielbiam ten zapach, który zawsze wydawał mi się szlachetny i unikalny. Dlatego szczerze żałuję, że stał się on tak bardzo popularny i powszechnie używany... 

Nigdy nie przepadałam za Eternity, a ckin2u her jest zbyt ulotny. 
Swego czasu, namiętnie podkradałam zapach unisex tj. ck one, który wcześniej sprezentowałam swojemu mężczyźnie. Stare czasy ;) Nie zmienia to faktu, że jeśli chodzi o męskie zapachy to Truth Men, ck be i CRAVE nadal rozpalają moje zmysły... Uważam, że pozostałe, męskie perfumy Calvina też są świetne i ciężko jest wybrać ten najmniej udany. 

Gdy dowiedziałam się, że istnieją kosmetyki Calvin Klein zdziwiłam się, ale też ucieszyłam. Spotkałam się w międzyczasie z eyeliner'ami, cieniami, pomadakami i lakierami, ale nie testowałam ich na sobie. Nie mniej jednak, kilka dni temu postanowiłam skusić się na 3 produkty i już wiem, że 2 są fantastyczne. 

Bardzo podoba mi się estetyka opakowań tych kosmetyków - białe kartoniki z czarnymi napisami zawierające czarne, solidne opakowania z białymi napisami.

Od lewej:
Calvin Klein Runway Radiance Illuminating Cream - 602 Golden Glow  (poj. 20 ml)
Calvin Klein Infinite Protection Tinted Moisturizer SPF15 - 401 Spice (poj. 29,6 ml)

Runway Radiance Illuminating Cream to rozświetlający krem pod makijaż. Według opisu zapewnia długotrwały, rozświetlający blask i utrzymuje wilgoć w skórze, dzięki czemu skóra jest elastyczna. Minimalizuje też niedoskonałości, wygładza rysy twarzy. Może być noszony samodzielnie lub zmieszany z podkładem dla uzyskania efektu zdrowej, rozświetlonej skóry.

Nie do końca zgadzam się z tym minimalizowaniem niedoskonałości i wygładzaniem rys. Nie polecam mieszania z podkładem osobom o skórze z tendencją do przetłuszczania się - efekt błyszczącej bombki gwarantowany! 

Ja używam tego kremu jak typowego rozświetlacza tj. na górną część kości policzkowej i ewentualnie pod łuk brwiowy. Nakładam go palcem NA podkład, a nie pod makijaż. Długo utrzymuje się na skórze i ślicznie opalizuje na policzkach :)

Calvin Klein Runway Radiance Illuminating Cream - 602 Golden Glow  (poj. 20 ml) 

Jeśli chodzi o drugi produkt, którym jest nawilżający podkład w kremie, to mój poziom satysfakcji nie jest już tak wysoki. Jest to bardzo lekki, pielęgnujący podkład w kremie, a raczej krem z filtrem SPF 15 z odrobinką podkładu. 

Prawdą jest, że bardzo dobrze rozprowadza się na skórze i utrzymuje jej naturalną wilgotność. Nie zgodzę się jednak, że zapewnia średnie krycie, bo wg. mnie jest ono najwyżej lekkie. Myślę, że to dobry produkt na wakacje w ciepłych krajach, gdzie nie potrzeba ciężkich podkładów, a jedynie ochronę przeciwsłoneczną, dobre nawilżenie i efekt rozświetlonej cery.

Podobnie jak rozświetlający krem, urzekło mnie nawilżająco-odżywcze serum do skórek. Cóż można o nim powiedzieć? Chyba jedynie to, że wygładza i odżywia paznokcie oraz skórki, zapobiegając jednocześnie ich pękaniu i zrywaniu się. Ale to wystarczy :)
  
Calvin Klein Splendid Condition Moisturising Cuticle Treatment 

Przez wiele lat byłam i do dziś jestem fanką stylu Calvina Klein'a. Moje dwie wymarzone sukienki - ideały ideałów - pochodzą właśnie z kolekcji CK... :) Urzekał mnie zawsze prostotą lini i minimalizmem, które przejawiają się nietylko w strojach, kształtach flakonów jego perfum, ale też w ich zapachach. Dziś, do moich pozytywnych doświadczeń mogę dopisać jeszcze kosmetyki tej firmy. Z pewnością wypróbuję jeszcze inne ich rodzaje. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz