poniedziałek, 31 stycznia 2011

HM... Co sądzę o kosmetykach z H&M?

Co sądzę o kosmetykach z H&M? Odpowiem jak przystało na ekonomistkę z wykształcenia – to zależy. :)
Od czego? Sądzę, że od rodzaju kosmetyku i tego gdzie został wyprodukowany.
Uważam, że lakiery do paznokci są fantastyczne, róże bardzo dobre, ale cienie niestety TRAGICZNIE MASAKRYCZNE ;P Szczegóły poniżej.

Moja aktualna kolekcja lakierów:

NAIL POLISH – Manhunter (Made in France)
NAIL POLISH – Midnight Passion (Made inFrance)
NAIL POLISH – Dust&Diamonds (Made in France)
NAIL POLISH – Blue My Mind (Made in France)
NAIL POLISH – Moody Model (Made in France)
NAIL POLISH – Hunt Me Down (Made in France)
NAIL POLISH – Grey Sky (Made in Turkey)


Lakiery są bardzo trwałe i dobrze się nimi pokrywa płytkę (mimo wąskiego pędzelka). Mają ciekawe, często sezonowe kolory i charakterystyczne nazwy :) 6 z moich 7 lakierów wyprodukowanych zostało we Francji, a tylko jeden w Turcji i wcale nie odbiega jakością od pozostałych.  
Róże:
Kwadratowe:
od góry: BLUSHER – 17. Tawny Rose (Germany)
po lewej: BLUSHER – 12. Dazzling Peach (Germany)
po prawej: BLUSHER – 15. Bronze (Germany)

Okrągłe:
po lewej: CHEEK BLUSH – Sunny Apricot (China)
po prawej: CHEEK BLUSH – Summer Night (China)

Róże mają dość intensywny pigment, długo się utrzymują i ładnie wyglądają na skórze :)

Od lewej:
BLUSHER – 17. Tawny Rose
BLUSHER – 12. Dazzling Peach
BLUSHER – 15. Bronze
CHEEK BLUSH – Sunny Apricot
CHEEK BLUSH – Summer Night  

Cienie, które żałuję, że kupiłam:
Eyeshadow – Sweet Eyes (Made in China)

Skusiłam się na nie parę lat temu. Zachęciło mnie fajne opakowanie i niby fajne kolory. Gdy użyłam ich pierwszy raz okazało się, że są to bardzo kiepskie jakościowo cienie. Słaba pigmentacja, bardzo pudrowe - przez co ciężkie do aplikacji. Od pierwszej próby nigdy więcej nie użyte.


GLITTER eyesharodow PALETTE – Vanity Fair Eyeshadows (Made in China)
Powyższe cienie są stosunkowo nowe w mojej kolekcji makijażu, ale trafią na jej dno. Uważam je za przykład jawnego oszustwa! Są dla mnie również ostatecznym argumentem, żeby nigdy więcej nie kupić w H&M cieni do powiek!
W nazwie mają GLITTER, ale z glitter'em mają niewiele wspólnego - jedynie "powłokę", która już po pierwszej aplikacji schodzi odkrywając MATOWY, pudrowy cień. Pigmentacja jest żenująca - broni się tylko "brązowy" cień (prawy dolny róg).
Próbowałam kiedyś błyszczyków i uważam, że są ok, ale bez rewelacji – zazwyczaj klejące i transparentne, mimo iż w opakowaniu kolor wygląda na intensywny. Dlatego nie zawracam sobie nimi już głowy.
Zachęcająco wyglądają natomiast sezonowe balsamy do ust – głównie ze względu na opakowanie (Made in China). Co do ich właściwości pielęgnacyjnych, mam pewne zastrzeżenia, ponieważ paradoksalnie wysuszają usta i przez silny (chemiczny) zapach, który z pozoru wydaje się atutem, stają się męczące. Nie jestem też fanką nakładania balsamów do ust palcami, co w tym przypadku jest nieuniknione. Nie zmienia to faktu, że miło patrzy się na taki gadżet stojący na biurku w pracy ;)

Lipgloss - Vanilla Cupcake (po lewej)
Swego czasu, namiętnie używałam ich bronzera, z którego byłam bardzo zadowolona. I nadal gorąco go polecam. Ma nawet solidne (i efektowne) opakowanie, które mimo tego, że zaliczyło parę upadków – przetrwało ;) Puder jest tylko w jednym kolorze i jest idealny dla osób, które poszukują taniego, półmatowego bronzera, ponieważ ten nie zawiera wielkich, opalizujących drobinek.
Bronzing powder - face and body bronzer  

Fajne są też grube kredki do oczu i brokatowe eyeliner’y oraz kredki do brwi.
Od góry:
GLITTER EYELINER - TURQUOISE GLITTER (Made in Germany)
EYEPEN – White (po polsku: TUSZ DO KRESEK NA POWIECE <LOL>) (Made in Italy)
EYEBROW LINER – LIGHT BROWN (Made in Italy)
Nie testowałam (i nie zamierzam) balsamów do ciała, żeli pod prysznic, kremów do rąk i akcesoriów do makijażu (pędzle itp.).


Podsumowując, jeśli chodzi o kosmetyki z H&M zdecydowanie polecam lakiery do paznokci, bronzer i róże oraz grube kredki do oczu. Nad resztą proponuję dobrze się zastanowić i kasę przeznaczyć na kosmetyki innych firm. :)

 

4 komentarze:

  1. Uważam, że w h&m można trafić na fajne kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja. Też na nie trafiłam, ale trafiłam też na kiepskie - stąd ten post :D Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Nie testowałam nigdy BODY CARE z H&M, więc mam w tym temacie zerowe pojęcie. Może ktoś będzie miał większe i podzieli się tu swoimi refleksjami?

      Usuń